Praca, filozofia, PEF opracowania tematów

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
PRACA
(gr.

[ergon],

[ergasía],

[ponos]; łac. labor,
opera, opus, negotium) – realizowanie osobowych potencjalności człowieka w
celu umocnienia się we własnym bytowaniu (w aspektach: wegetatywnym,
sensytywnym i rozumowym).
Rozwój człowieka w jego człowieczeństwie to aktualizowanie się
racjonalnych potencjalności, a więc osobowej strony życia. Czynnikiem
wyróżniającym człowieka ze świata przyrody jest jego rozum, ponieważ
wszystkie czynności człowieka jako człowieka są następstwem aktów
racjonalnego poznania. Czynności rozumu i te, którymi rozum kieruje, można
w najszerszym sensie nazwać p. ludzką. Mamy więc do czynienia z p. rozumu,
z wysiłkiem i p. woli, z p. twórczą myśli artystycznej i technicznej, z p.
ludzkich mięśni kierowanych rozumem i umiejętnościami rozumnie nabytymi.
Tak pojęta p. jest wyrazem człowieczeństwa, a przez to jest
doskonaleniem się człowieka.
Przez p. człowiek staje się człowiekiem coraz
bardziej pełnym, doskonalszym. P. jako aktualizacja osobowych potencjalności
człowieka dotyczy wszystkich dziedzin ludzkiej aktywności. Potencjalność
poznawcza (obejmujące przednaukowe i naukowe poznanie) umożliwia
odkrywanie inteligibilności rzeczy, a przez to ugruntowują ludzki porządek
racjonalny ujawniający prawdę. Potencjalność emocjonalno-wolitywna jest
przyporządkowana odkrywaniu i realizowaniu dobra – dobra nie tylko
użytecznego i przyjemnego, lecz przede wszystkim dobra godziwego – jako
celu i motywu ludzkiego działania. Potencjalność twórcza (jako synteza
poznania i miłości), przyporządkowana pięknu, realizuje się w procesie
tworzenia z elementów poznawczych, danych w poznaniu refleksyjnym, nowej
intencjonalnej konstrukcji znakowej, którą można wcielić w materiał
pozapsychiczny jako w intencjonalność wtórną, w celu doskonalenia ludzkiego
życia. Szeroka dziedzina twórczości, wyrażana w zorganizowanym myśleniu,
teatrze, muzyce, sztukach plastycznych, literaturze, jest pochodną p. tworzenia
tego, co dostrzega się jako prawdziwe i dobre, a przez to piękne.
Dziedzina religii, wyrażająca się w różnych formach kultu Boga, jest
przyporządkowana osobowemu doskonaleniu się człowieka w relacji do Boga.
G
ODNOŚĆ
PRACY
. Wyróżnia się 2 rodzaje p. ludzkiej: a) p. wsobną,
wewnętrzną, która nie zmierza ku wyprodukowaniu czegoś w materii, ale
doskonali sam podmiot, jest to p. intelektualna, moralna, twórcza; b) p.
Praca
PEF - © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
„zewnętrzną”, jakby „przechodnią”, zmierzająca do wytworzenia lub
przetworzenia zewnętrznej rzeczywistości materialnej. Oba przejawy p.
wypływają z tego samego podmiotu: człowieka; oba rozumienia p. wskazują
na podmiot jako na sprawcę czynności, które nazywamy p. Związek między p.
a sprawcą p. jest taki, jaki istnieje pomiędzy przyczyną sprawczą i jej
działaniem zmierzającym do określonego skutku; jak nie można oderwać od
przyczyny sprawczej jej sprawczego działania, tak nie można oderwać od
człowieka jego p. – jako aktualizacji jego różnorodnych potencjalności.
Wytworzony w p. jej skutek-produkt zawiera w sobie konieczną relację
pochodności od człowieka. Przez swe sprawcze działanie i wyprodukowanie
określonego skutku-produktu człowiek zmienia zastane w świecie relacje; w
zależności od działania skutku-produktu – zmienia samą rzeczywistość, stając
się przez to odpowiedzialny za wprowadzone przez siebie nowe relacje, które
zawsze wskazują na człowieka jako na podmiot tych relacji.
Aby ukazać więź ludzkiej p. i świata realnego zwykło się odwoływać
do biblijnego przekazu z Księgi Rodzaju (1, 28): „czyńcie sobie ziemię
poddaną”. Wypowiedź tę często wypaczano w tym sensie, że człowiekowi w
stosunku do ziemi-świata przyznawano władanie absolutne, zapominając o
konieczności liczenia się z tą ziemią i jej prawami. Wypowiedź ta miałaby
wskazywać także na to, że to przez p. człowiek doprowadza do stanu
degradacji środowiska. Nic bardziej mylnego. W biblijnym opisie człowiek
stworzony „na obraz i podobieństwo Boga” transcenduje przyrodę. W
przytoczonym tekście jest zawarte wezwanie Boga do człowieka, by ten nie
„poddawał się ziemi”, ale aby tę ziemię i wszystko, co z niej jest pochodzi,
opanowywał, górując nad nią i jej ziemskim „panowaniem”. Jest to więc
wezwanie (powtarzane przez św. Pawła), by nie poddawać się ziemi i jej
duchowi, ale szukać rzeczy wyższych, do których człowiek jest powołany i
które noszą znamię podobieństwa do Boga.
W encyklice
Laborem exercens
(4) Jan Paweł II wskazuje: „[...] chociaż
słowa te nie mówią wprost i wyraźnie o pracy, pośrednio wskazują na nią
ponad wszelką wątpliwość, jako na działanie, które ma on wykonywać na
ziemi. Owszem, ukazują samą jej istotę. Człowiek jest obrazem Boga między
innymi dzięki nakazowi otrzymanemu od swojego Stwórcy, by czynił sobie
ziemię poddaną, by panował nad nią. W wypełnianiu tego polecenia człowiek,
Praca
PEF - © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
każda istota ludzka, odzwierciedla działanie samego Stwórcy wszechświata.
Praca, rozumiana jako działalność »przechodnia« – to znaczy taka, która
biorąc początek w ludzkim podmiocie, skierowana jest ku zewnętrznemu
przedmiotowi – zakłada swoiste panowanie człowieka nad »ziemią«, z kolei
zaś panowanie to potwierdza i rozwija. Oczywiście,
że przez »ziemię«, o
której mówi tekst biblijny, należy rozumieć przede wszystkim ten fragment
widzialnego wszechświata, którego człowiek jest mieszkańcem, pośrednio
jednak można rozumieć cały świat widzialny, jeśli może on znaleźć się w
zasięgu wpływu człowieka i jego poszukiwań w celu zaspokojenia własnych
potrzeb. Prócz tego słowa o »czynieniu sobie ziemi poddaną« posiadają
ogromną nośność. Wskazują na wszystkie zasoby, które ziemia (a pośrednio
świat widzialny) kryje w sobie, a które przy pomocy świadomego działania
człowieka mogą być odkryte i celowo wykorzystane przez niego. [...]
Człowiek, stając się – przez swoją pracę – coraz bardziej panem ziemi,
potwierdzając – również przez pracę – swoje panowanie nad widzialnym
światem, w każdym wypadku i na każdym etapie tego procesu znajduje się na
linii owego pierwotnego ustanowienia Stwórcy, które pozostaje w koniecznym
i nierozerwalnym związku z faktem stworzenia człowieka jako mężczyzny i
niewiasty »na obraz Boga«. Ów
proces
zaś jest
równocześnie uniwersalny
:
obejmuje wszystkich ludzi, każde pokolenie, każdy etap rozwoju
ekonomicznego i kulturalnego, a
równocześnie
jest to proces przebiegający
w
każdym człowieku
, w każdym świadomym ludzkim podmiocie. Wszyscy i
każdy są nim równocześnie objęci. Wszyscy i każdy w odpowiedniej mierze, i
na nieskończoną prawie ilość sposobów, biorą udział w gigantycznym
procesie, poprzez który człowiek »czyni sobie ziemię poddaną«: w procesie
pracy”.
Przed człowiekiem stoją więc: ziemia i p.; ziemia jest dobrem
rozumianym i jako wartość ekonomiczna, i jako przedmiot p. ludzkiej. A p. jest
dla człowieka dobrem – bonum arduum – dobrem trudnym, ponieważ jest
pokonywaniem stanu bierności przez aktualizowanie wszelakich ludzkich
potencjalności. Takie dobro uszlachetnia człowieka.
A
LIENACJA
PRACY
. W epoce pierwszej industrializacji w XIX w. – a
jeszcze bardziej staje się to problemem dzisiaj – wydawało się, że p. ludzka się
„alienuje”, jakby usamodzielnia przez jej technicyzację, oddzielając się od
Praca
PEF - © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
tego, co nazywamy „ziemią” i „człowiekiem jako pracującym”. Kwestię tę
podnosi encyklika
Laborem exercens
(5): „Jeśli zdawać się może, iż w
produkcji przemysłowej »pracuje« maszyna, a człowiek tylko ją obsługuje,
umożliwiając i podtrzymując na różne sposoby jej funkcjonowanie – to
równocześnie rozwój przemysłu stworzył właśnie podstawę do postawienia w
nowy sposób problemu pracy ludzkiej. Zarówno pierwsza industrializacja,
która wywołała tak zwaną kwestię robotniczą, jak i kolejne przemiany
przemysłowe ukazują w sposób wymowny, że także w epoce »pracy« coraz
bardziej zmechanizowanej
właściwym podmiotem pracy nadal pozostaje
człowiek
. [...] Technika rozumiana w tym wypadku nie jako podmiotowa
umiejętność czy sprawność pracy, ale jako
zespół narzędzi
, którymi człowiek
posługuje się w pracy,
jest niewątpliwie sprzymierzeńcem człowieka. Ułatwia
mu pracę, usprawnia ją, przyspiesza i zwielokrotnia. Pomnaża w
przyspieszonym postępie ilość produktów pracy, a także pod względem
jakościowym wiele z nich udoskonala. Technika, w pewnych wypadkach, ze
sprzymierzeńca może przekształcić się jakby w przeciwnika człowieka, jak w
wypadku, gdy mechanizacja pracy »wypiera« człowieka, odbierając mu
wszelkie zadowolenie osobiste oraz podniety do działania twórczego i do
odpowiedzialności; gdy pozbawia zajęcia wielu zatrudnionych dotąd
pracowników lub, na skutek przesadnej fascynacji maszyną, czyni człowieka
swoim niewolnikiem”.
Wyjaśnienie tego problemu leży w stosunku człowieka do techniki
(szeroko pojętej), która służy człowiekowi, a nie stanowi wyalienowany zespół
środków tworzących „pracujących”. Technika szeroko pojęta jest również
produktem p. ludzkiej – nawet najbardziej nowoczesne komputery nie stają się
samodzielnym podmiotem myślącym – są zawsze narzędziem człowieka; tzw.
inteligencja komputerów to operacje syntaktyczne na znakach, potraktowanych
jako bity informacyjne, których rozumienie pochodzi od człowieka i jest
skierowane ostatecznie do człowieka, pomimo pośredniczenia „maszyny”,
która może, zgodnie z zadaniem przekazanym jej przez człowieka,
wykorzystywać rezultaty operacji syntaktycznych. Zbyt pospiesznie nazwano
to „myśleniem maszyny” – brak tam bowiem istotnego dla poznania czynnika,
jakim jest rozumienie znaku, a więc relacji pomiędzy cechami tworzącymi
znak, relacji utworzonego znaku do rzeczy (przez znak reprezentowanych) i w
Praca
PEF - © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
konsekwencji rozumienia tak ujętego sensu znakowego. Strona semantyczna
znaku jest obca maszynie. Wskutek tego wszelkie mówienie o
usamodzielnieniu się narzędzi technicznych jest nadużyciem myślowym,
nieodróżniającym aktu poznawczego ludzkiego od znakowych przejawów
myślenia-poznania, sterujących procesem biegu materii.
Przy rozumieniu techniki jako narzędzia ludzkiej p., źródeł godności i
wartości p. należy upatrywać nie w narzędziu – technice nawet najbardziej
wyspecjalizowanej i rozbudowanej, ale w samym człowieku: „Źródeł godności
pracy należy szukać nie nade wszystko w jej przedmiotowym wymiarze, ale w
wymiarze podmiotowym. W takim ujęciu znika jakby sama podstawa
starożytnego rozwarstwienia ludzi wedle rodzaju pracy przez nich
wykonywanej. Nie oznacza to, że praca ludzka z punktu widzenia
przedmiotowego nie może i nie powinna być w ogóle wartościowana i
kwalifikowana. Znaczy to tylko, że
pierwszą podstawą wartości pracy jest
sam człowiek
– jej podmiot [...]. W tym sposobie rozumienia, zakładając, że
różne prace spełniane przez ludzi mogą mieć większą lub mniejszą wartość
przedmiotową, trzeba jednak podkreślić, że każda z nich mierzy się nade
wszystko
miarą godności
samego podmiotu pracy, czyli osoby:
człowieka
,
który ją spełnia
. Z kolei, bez względu na pracę, jaką każdy człowiek spełnia, i
przyjmując, że stanowi ona – czasem bardzo absorbujący – cel jego działania,
cel ten nie posiada znaczenia ostatecznego sam dla siebie. Ostatecznie bowiem
celem pracy
: jakiejkolwiek pracy spełnianej przez człowieka – choćby to była
praca najbardziej »służebna«, monotonna, w skali potocznego wartościowania
wręcz upośledzająca – pozostaje zawsze sam człowiek” (tamże, 6).
P., jako ludzkie działanie (lub zespół ludzkich działań), niezależnie od
tego, czy dokonuje się bez użycia narzędzi, czy też za pomocą narzędzi (mniej
lub bardziej skomplikowanych), wyłania się z ludzkiego podmiotu jako jej
sprawcy. Tym, kto działa, jest człowiek. Narzędzia same z siebie nie są zdolne
dokonać p. i jej wytworów, do powstania których są użyte, bowiem w ich
strukturę jest wpisane ich racjonalne przeznaczenie. Narzędzia wymyślono i
wytworzono po to, by zostały racjonalnie wykorzystane przez człowieka. Nie
można wyjaśnić działania narzędzia w oderwaniu od działania przyczyny
sprawczej głównej, jaką jest człowiek. W tym względzie warto przytoczyć
zdanie św. Tomasza z Akwinu o działaniu przyczyny narzędnej: „[...]
Praca
PEF - © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
[ Pobierz całość w formacie PDF ]