Praca w nauczaniu Jana Pawła II, Diagnoza i terapia pedagogiczna, Pedagogika

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->prof. Leon DyczewskiInstytut Socjologii KULOFM Conv.Praca w nauczaniu Jana Pawła IILudzie pracują od początku swojego istnienia i przez wiele tysięcy latnie zastanawiali się nad treścią tego pojęcia. Dzisiaj jest ono przedmiotemwieloaspektowej refleksji, a także sporów na temat treści tego pojęcia orazznaczenia pracy wżyciuindywidualnym i społecznym. Pogłębiona reflek-sja nad pracą wyraźnie zaznacza się od rozwoju kapitalizmu, kiedy pracanajemna upowszechniła się i robotników zapędzono do wielogodzinnego,wyczerpującego wysiłku za niewielkie wynagrodzenie, kiedy pojawiła sięnużąca praca taśmowa. Przeciętny pracownik chce dzisiaj jak najwięcejzarabiać, z jak najmniejszym wkładem swoich sił i jak najkrócej pracować.Z kolei przeciętny pracodawca chce, by ludzie w jego zakładzie praco-wali jak najdłużej, jak najwydatniej i za jak najmniejsze wynagrodzenie.W związku z pracą zarobkową występuje zatem otwarty konflikt interesów.Ale, czy to tylko konflikt interesów pracodawców i pracobiorców, czy teżcoś głębszego? Czy nie mamy tu przypadkiem do czynienia z niewłaści-wym rozumieniem pracy w ogóle, co najbardziej jest widoczne w traktowa-niu pracy jako towaru i w odrywaniu jej od osoby ludzkiej.Problemów tych nie mógł nie dostrzec Papież Jan Paweł II. Tym bar-dziej,żejak sam zaznacza „w naszych czasach wzrastarola pracy ludzkiejjako czynnika wytwarzającego dobra niematerialne i materialne (CA 311).Praca stała się też jednym z zasadniczych tematów, jakie poruszał w wystą-1CA i LE są skrótami encyklik Jana Pawła IICentesimus annus i Laborem exercens.W dalszej części artykułu cytując te encykliki lub do nich się odwołując, będę używałskrótu CA i LE oraz podawał numer, w ramach którego cytowany tekst lub przytaczanamyśl się znajdują.7pieniach podczas swojego pontyfikatu, ponieważ we właściwym rozumieniupracy widział on drogę wyjścia dla dzisiejszego człowieka z wielu zagrożeń,jakie w nowoczesnym społeczeństwie powstają w związku z wykonywa-niem pracy. W czasie swoich pielgrzymek do różnych krajów spotykał sięz robotnikami w ich miejscach pracy. Tematykę pracy poruszał na forachmiędzynarodowych, m.in. 15 czerwca 1982 roku przemawiał w Genewie na68 sesji Międzynarodowej Organizacji Pracy. Najpełniej swoje poglądy natemat pracy wyraził w encykliceLaborem exercens,wydanej w 1981 roku,na 90-lecie encykliki Leona XIIIRerum novarum.EncyklikęLaborem exer-censw całości napisał Jan Paweł II osobiście, w większości jeszcze w Polscei w pierwszych latach swojego pontyfikatu.Zainteresowanie pracą Jana Pawła II wyrastało z jego osobistego do-świadczeniajako robotnika w kamieniołomach podczas okupacji niemiec-kiej, z jego filozoficzno-teologicznej refleksji nad człowiekiem iżyciemspołecznym oraz z obserwacji niewłaściwego traktowania pracy w systemiesocjalistycznym i kapitalistycznym. Zadaniem niniejszego opracowania jestukazanie poglądów Jana Pawła II na temat pracy, którą widział on jako pod-stawową sprawę w dzisiejszych czasach. Opieram się przede wszystkim naencykliceLaborem exercens,która, niestety, nie zyskała sobie takiej uwagikomentatorówżyciaspołecznego, na jaką zasługuje i stosunkowo szybkoo niej zapomniano w dyskusjach nad pracą. Rzecz jasna treść encykliki jesto wiele bogatsza aniżeli niniejszego opracowania. Wybieram z niej jedyniete tematy, które wydają się być zasadnicze i przypomnienie których uwa-żamdzisiaj za niezmiernie ważne.Antropologiczne podstawy pracyGdziekolwiek i kiedykolwiekżyjeczłowiek, wszędzie mamy do czynie-nia z pracą. „Praca – spostrzega Jan Paweł II – jest rzeczą starą – tak starąjak człowiek i jegożyciena ziemi” (LE 2). Od początku swego istnieniazostał on „powołany do pracy” i „praca wyróżnia go wśród reszty stworzeń/...../ – tylko człowiek jest do niej zdolny, i tylko człowiek ją wykonuje”(LE wstęp). „Praca jest podstawowym wymiarem ludzkiego bytowania naziemi” (Przemówienie 1979a, 2). Papież uważa zatem pracę za właściwość8natury ludzkiej. Nosi ona „znamię człowieka” i w niej „człowiek odkrywa:sens swojej egzystencji” (Przemówienie 1982a, 4), z niej też „czerpie wła-ściwąsobie godność” (LE 1).Spotykane w historii ludzkości różne formy pracy są wyrazem nie-zadowolenia człowieka z niewystarczalności zaspokajania potrzeb orazz wiary, iż uda mu się, choć w trudzie, coraz lepiej je zaspokajać, by pełniejmóc korzystać z darużycia.Człowiek dostosowując otaczający goświatdoswoich potrzeb, które wciąż się rozwijają, wierzy w możliwość trwałegopoprawienia rzeczywistości przekonany,żemoże wychodzić poza to, cozastaje. Postawa ciągłego przekraczania stanu faktycznego pobudza jegowyobraźnię, mobilizuje umysł i wolę do coraz lepszego poznania otacza-jącego goświatai siebie, do szukania doskonalszych metod organizacjiżyciai przetwarzaniaświata.Tajemniczyświatwyprowadzony przez Bogaz nicości, staje się terenem i przedmiotem działania człowieka – tworzy-wem jego twórczości. Zachęcił go do tego sam Stwórca, kiedy powierzającpierwszym rodzicom swoje dzieło polecił: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”(Rdz. 1,28).Jan Paweł II widząc w pracy swoistego rodzaju sposób panowania czło-wieka nadświatemzewnętrznym i przystosowaniaśrodowiskado ludzkichpotrzeb, podkreśla jej kumulatywny i rozwojowy charakter. Dzięki temu,żeczłowiek potrafi utrwalać i przekazywać swoje doświadczenia innym oraznadchodzącym pokoleniom, rodzą się wciąż nowe sposoby pracy i nowejej wytwory, stwarzające coraz lepsze możliwości dla zaspokajania potrzebludzkich. Temu celowi służy tak bardzo dzisiaj rozbudowany przemysłi system usług, a jedno i drugie może rozwijać się, dzięki doświadczeniomi wiedzy poprzednich pokoleń. Wartość kulturowego dziedzictwa w zakre-sie pracy mocno akcentuje Papież w encykliceLaborem exercens,kiedy pi-sze: człowiek „pracą swoją wchodzi w podwójne dziedzictwo – mianowi-cie w dziedzictwo tego, co inni przed nim już wypracowali na gruncie tychzasobów, przede wszystkim rozwijając technikę, czyli kształtując zespółcoraz doskonalszych narzędzi pracy: człowiek pracując wchodzi zarazemw ich pracę” (LE 13).Jan Paweł II pracę – jej różnorodne formy –ściślewiąże z biologicz-nymi duchowymi potrzebami człowieka oraz z dynamiczną transcendencjąludzkiej natury. Człowiek pracując, wciąż sięga po coś nowego. W tym9wysiłku, by coraz lepiej zaspokajać swoje potrzeby, zawiera się jegorozumność i wolność. Człowiek zaspokajając – dajmy na to – potrzebęgłodu, jestświadomtego,żemoże ją zaspokajać jedząc surowe mięso bezżadnychprzypraw i przyrządów, albo też odpowiednio je gotując, smażąc,zaprawiając różnego rodzaju przyprawami, może je konsumować za pomo-cą bardzo wykwintnych sztućców. Człowiek zaspokajając swoje potrzebyjestświadomytego,żemoże je zaspokajać w taki lub inny sposób, jest teżświadomytego, który z tych sposobów jest bardziej dla niego i dla innychodpowiedni. W to, co działa, angażuje, swoją rozumność i wolność. Widzisiebie jako sprawcę danej czynności, jako twórcę czegoś, działając bowiem,coś przekształca, coś tworzy, coś osiąga. Wychodzi z tego, co już zastał, coposiadł i sięga po coś nowego. W każdym ludzkim działaniu, które nasta-wione jest na przekraczanie stanu zastanego, na sięganie po coś nowego,zawiera się dorobek całych pokoleń i osobistych doświadczeń, osobistarozumność i wolność, osobista twórczość jednostki. Tak rozumianą działal-ność człowieka Jan Paweł II nazywa pracą. Pracę więc rozumie on bardzoszeroko, najszerzej jak tylko jest to możliwe. Jest nią „działalność, jakączłowiek spełnia, bez względu na jej charakter i okoliczności” (LE, wstęp),byleby tylko zawierało się w niej człowieczeństwo, tzn. jego rozumnośći wolność. Tak rozumiana praca różni się od zwykłego wysiłku, który jestpozbawiony elementów rozumności i wolności, a więc i twórczości. Pracato działalność! To tworzenie czegoś!Papież ujmując pracę tak szeroko, zbliża się w jej rozumieniu do poję-cia kultury. Identycznie, jak on pracę, inni rozumieją kulturę. Na przykładJohan C. Herder, jeden z pierwszych nowożytnych badaczy kultury, kulturęrozumie jako uniwersalną gatunkową właściwość ludzką, jako swoiścieludzki aparat przystosowania się człowieka dośrodowiska,dzięki któremugóruje on nad otaczającym goświatemzwierzęcym (Herder 1962). Równiebliskie papieskiemu rozumieniu pracy jest ujęcie kultury Bronisława Mali-nowskiego, który określa ją jako „ogromny aparat, częściowo materialny,częściowo ludzki, a częściowo duchowy, za pomocą którego człowiek dajesobie radę z konkretnymi specyficznymi problemami, z którymi się styka”(Malinowski 1958 s. 29).Szerokie rozumienie pracy, jakim Jan Paweł II się posługuje, zbiega sięz antropologicznym rozumieniem kultury. Nie jest to przypadkowa zbież-10ność. Papież czyni to celowo, by wyeksponować duchowe elementy pracy,które na ogół przypisuje się kulturze. A celowo podkreśla związkiłącznościpracy z kulturą, bo, jak wskazuje, mają one wspólną podstawę, a jest nią tasama natura ludzka.Obydwa zjawiska – pracę i kulturę – w identycznej mierze uważa JanPaweł II za naturalne właściwości człowieka i tylko człowieka. W równejmierze są one przejawem jego człowieczeństwa: a zatem są jego koniecz-nością, obowiązkiem i powołaniem. Owa konieczność i obowiązek pracyoraz kultury, a także powołanie do twórczej działalności człowieka wyra-żającejsię w pracy i kulturze wynikają z rozumności, wolności i potencjal-ności człowieka, a więc z właściwości, które Jan Paweł II mocno akcentujew przyjmowanej koncepcji człowieka, według której jest on przede wszyst-kim twórcą.Jan Paweł II rozważając twórczą naturę człowieka wychodzi z bardzoprostego doświadczenia, dostępnego każdemu, a najbardziej wyrażającegosię w stwierdzeniach typu: „człowiek działa”, „coś dzieje się w człowieku”.Spostrzegając to swoje doświadczenie, człowiek widzi siebie samego jakosprawcę jakiejś czynności oraz jako twórcę czegoś, działając bowiem, cośprzekształca, coś tworzy. Sprawność działania, jaką dzięki swym władzomposiada, jest jednocześnie tworzeniem czegoś w sobie i poza sobą. Mówiącinaczej, każde działanieludzkie ma dwojaki charakter: jest zarazem prze-chodnie i nieprzechodnie. Jest przechodnie, gdyż wykracza poza podmiot– działającego – i dokonuje zmian w otaczającym goświecie.Jest nieprze-chodnie, czyli pozostaje w podmiocie – w działającym – gdyż on sam jestpodmiotem czynu. Każde ludzkie działanie powoduje więc zaistnieniew działającym – w podmiocie – nowej jakości, nowej wartości. Działanieludzkie tak rozumiane jest czynnikiem ludzkiego spełniania się – kształ-towania się jako człowieka i jednocześnie czynnikiem przetwarzaniaotaczającego goświata.Przez działanie poszczególny człowiek kształtujezatem siebie samego iświatzewnętrzny (Wojtyła 1979, s.12; Wojtyła 1969,s. 73–100; Gałkowski 1986, s. 65–66).Ujmowanie pracy jako działania, jako tworzenia, jest dla Jana PawłaII podstawą dołączeniajej z kulturą. Człowiek pracując, czyli działając,coś wytwarza, czyli realizuje jakąś wartość, realizuje jakieś dobro. Z koleikażde dobrołączysię z prawdą i pięknem. A to jużświatkultury. Wartości11 [ Pobierz całość w formacie PDF ]