Prace z mysli politycznej i prawnej oraz prawa publicznego (11), PDF

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Kamil B asicz
Jacques Derrida – prawniczy punkt widzenia
W  każdej zinterpretowanej lekturze prawa
i sprawiedliwości leży możliwość dokonania
strajku generalnego.
Jacques Derrida
Francuski lozof, którego zainteresowania badawcze znacznie odbie-
gają od kanonów tradycyjnie rozumianej lozo i; wprowadzając nowe
spojrzenie i rozumienie literatury, psychologii czy polityki, udo wadnia
wzajemną koincydencję tychże nauk – mowa o zmarłym 9 października
2004 r. Jacques’ie Derridzie. Stosując takie pojęcia, jak dekonstr ukcja,
gramatologia, czy „różnia” (
di érance
), a czasem nadając im no we zna-
czenie, wpisał się na stałe w nurt zwalczający skostniałe systemy lozo-
czne XIX i XX wieku, nurt wynikły z nieufności i niewiary w siebie jako
człowieka ery postindustrialnej (ponowoczesnej), kryzysu egzystencjal-
nego nowoczesnej kultury – postmodernizmu
1
.
Jak odnieść założ enia Derridy do obecnego prawa? J ak myśli lo-
zofa nie-prawnika znajdą odniesienie do współcz esnego nam systemu
prawnego? Przed prawnikami stoi nieproste zadanie, ponieważ lozo ę
Derridy w myśli prawej nazywa się takż e ekstremalną
2
. Myślę, że autor
1
Zob. A. Miś,
Filozo a współczesna. Główne nurty
, Warszawa 2000, s. 233.
2
Zob. T. Musiał,
Czy możliwa jest ekstremalna lozo a prawa?,
[w:] M. Błachut
(red.),
Z zagadnień teorii i  lozo i prawa. Ponowoczesność
,
Wrocław 2007, s. 87.
 174
K
AMIL
B
ASICZ
O gramatologii
, tworząc swój niekonwencjonalny sposób interpretowa-
nia lozo i, nie odnosił się tylko do lozo i pojmowanej
sensu stricte
czy bezpośrednio z nią powiązanych nauk (socjologii, psychologii). Spo-
sób Derridy jest systemem Derridy, a w tym systemie, jako ujęciu kom-
pleksowym, choć nie absolutnym – „z gotowością do autoironii i zaak-
ceptowania zróżnicowania sensów”
3
, jest i miejsce na prawo. Głównym
odniesieniem myśli lozofa do tematyki prawnej jest pr zede wszystkim
język prawny – język o cjalny aktów normatywnych, decyzji administra-
cyjnych, umów, poleceń, wyroków sądowych, oraz język prawniczy, czyli
ten, którym prawnicy porozumiewają się między sobą, język sędziego na
sali rozpraw, prokuratora, język doktryny (język książek, podręczników
akademickich). Co istotne, język prawny/prawniczy (pismo) jest skon-
frontowany z głównym założeniem dekonstrukcji i podstawą gramatolo-
gii – mową
4
.
Derrida zgodnie z ideą postmodernizmu przeciwstawia się myśleniu
racjonalnemu, logicznemu, oczywiście nie proponując w zamian – niera-
cjonalności i nielogiczności (myśliciela cechował wysoki poziom kultury
logicznej), lecz dekonstrukcję, która po pierwsze musi przeciwstawić się
powyższej dychotomii znaczeń. Są to  według niego z  góry narzucone
modele wiedzy absolutnej, poparte „meta zyczną hierarchizacją”
5
.
Wyjaśniając pojęcie i cel dekonstrukcji, należy najpierw odnieść się
do pojęć bezpośrednio zjawisko dekonstrukcji antycypujących, miano-
wicie antyhumanizmu i destrukcji. Powszechnie znane w historii lozo i
jest czerpanie Derridy, wręcz zapożyczanie, a później rekonstruowanie,
własnych pojęć z  dorobku Martina Heideggera, który będąc jednym
z  najwybitniejszych lozofów (opinię taką podzielało wielu wybitny ch
lozofów XX wieku
6
), dał podstawy egzystencjalizmu, a z nim antyhu-
manizmu
7
. „Heidegger zarzuca humanizmowi nie to, że źle określa istotę
człowieka, lecz to, że go w ogóle określa, traktuje jako byt – podczas gdy
człowiek jest egzystencją”
8
. Wszelkie wielkie słowa o humanizmie to po-
3
Ibidem
, s. 90.
4
Zob. A. Miś,
op. cit
., s. 242.
5
J. Oniszczuk,
Filozo a i teoria prawa
, Warszawa 2008, s. 1050.
6
Zob. T. Gadacz,
Historia lozo i XX wieku. Nurty. Filozo a życia, pragmatyzm,
lozo a ducha
, t. I, Kraków 2009,
idem
,
H i s t o r i a l o z o i X X w i e k u . N u r t y . N e o -
kantyzm, lozo a egzystencji, lozo a dialogu
, t. II, Kraków 2009.
7
Zob. M. Heidegger,
Bycie i czas
, przekład: B. Baran, Warszawa 2004.
8
A. Miś,
op. cit
., s. 231.
 175
J
ACQUES
D
ERRIDA

PRAWNICZY
PUNKT
WIDZENIA
dług Heideggera i Derridy (i nie tylko) meta zyczny bełkot. Destrukcja,
z  której Derrida dookreślił pojęcie dekonstr ukcji, było krytyką, formą
przeciwstawienia się doktrynie humanizmu i  meta zyki za nim idącej.
Dekonstrukcja jest podejr zliwością – badaniem języka nauki czy dzieł
sztuki
9
.
Samo pojęcie dekonstr ukcji jest pojęciem tr udnym także dla oma-
wianego lozofa (co stanowi
di erentia speci ca
jego lozo i). Myśl de-
konstrukcyjna wychodzi sama w  sobie poza kr ytykę (np. tekstu praw-
nego), nie możemy przeto uznać jej za negatywną
10
. Dekonstrukcja jest
bowiem wizjonerska, nie jest stanem inteligibilnym, jest ukazaniem
ludzkiego poznania, które możemy wywnioskować z tekstu. Jest poszu-
kiwaniem prawdy, uzyskaniem prawdziwej wiedzy – konstr uowaniem.
Dekonstruować musimy popr zez oczyszczenie naszej wiedzy, wynikłej
z tekstu, z czynników „(…) które uniemożliwiają osiągnięcie prawdziwej
wiedzy, dokonując redukcji, czyli sprowadzić poznanie do jego czystej,
właściwej postaci”
11
. Widoczny jest tu wpływ fenomenologii i jej pryn-
cypiów w ujęciu Edmunda Husserla, którego Derrida wielce sobie cenił
i korzystał z jego nauk
12
. Dekonstrukcja następuje dzięki „(…) ukazaniu
prawdziwych, ukrytych czy bezpośrednio wprost niewidocznych, sensów
w poddawanej dekonstrukcji wiedzy, innych niż znaczenia prezentowane
bezpośrednio”
13
. Warto dodać, że pierwsi o zjawisku dekonstruktywizmu
w prawie zaczęli mówić prawnicy i intelektualiści zgrupowani pod szyl-
dem
Critical Legal Studies
(szkoła kr ytycznego prawa) oraz prawniczki
(też prawnicy) z nurtu feminizmu prawniczego
14
Pojęcie gramatologii należy według mnie wyjaśniać, rozpoczynając od
zdania: Derrida krytykował logocentryzm. Dlaczego? Ponieważ lozof
uważał, iż kultura Zachodu została zdominowana przez pismo, choć jej pra-
9
Zob.
ibidem
, s. 232.
10
Zob.
ibidem
, s. 238.
11
Ibidem
, s. 241.
12
Zob. J. Derrida,
Głos i fenomen. Wprowadzenie do problematyki znaku w fenomeno-
logii Husserla
, przekład: B. Banasiak, Warszawa 1997. Klasyczne zasady fenome-
nologii znajdziemy w: E. Husserl,
Badania logiczne. Prolegomena do czystej logiki
,
przekład: A. Półtawski, t.  I, Warszawa 2006,
idem
,
Badania logiczne. Badania
dotyczące fenomenologii i  teorii poznania
, przekład: A. Półtawski, t.  II, cz. I–II,
Warszawa 2000.
13
A. Miś,
op. cit
., s. 244.
14
T. Musiał,
op. cit
., s. 92.
 176
K
AMIL
B
ASICZ
początkiem jest „czysta” mowa. W swych rozważaniach nie jest osamotnio-
ny, gdyż opiera się na wcześniejszych poglądach Jeana Jacquesa Rousseau
15
,
wybitnego szwajcarskiego językoznawcy Ferdinanda de Saussure’a
16
oraz
niedawno zmarłego piewcy strukturalizmu naukowego – Claude’a  Lévi-
-Straussa
17
. Pytania o źródło pisma, jego interpretacja poprzez odniesienie
do praźródła – mowy, typowy „kryzys logosu”
18
– to zadania gramatologii
jako nauki. Chcąc zobrazować (nakreślić kontury) instytucji gramatologii,
posłużę się poniżej kilkoma cytatami z książki Derridy
O gramatologii
:
– „»Język posiada przeto tradycję ustną niezależną od pisma«”
19
,

„Dla de S aussure’a  jest to  nawet szata per wersyjna, zboczona,
odzienie korupcyjne i ukrywające, odświętna maska, którą nale-
ży poddać egzorcyzmom, czyli zażegnać dobrym słowem: »pismo
przesłania obraz języka: nie jest ono szatą, lecz przebraniem«”
20
,

„System języka dołącz ony do pisma fonety czno-alfabetycznego
jest systemem, w którym wytworzyła się logocentryczna meta zy-
ka określająca sens bycia jako obecność”
21
,

„»Toteż nowy symbol może się rozwinąć tylko z symbolu«”
22
,

„Logocentryzm jest etnocentr yczną meta zyką w  sensie źródło-
wym, nie zaś »względnym«”
23
.
Naukę gramatologii cechuje racz ej pytanie: o  „gdzie i  kiedy”, niż
o „źródło”, gdyż z pojęciem „źródła” związana jest niepotrzebna meta -
zyka, „gdzie” i „kiedy” zaś to narzędzia czystej empirii
24
. To, co cechuje
całą lozo ę postmodernistyczną, jest transgresją, „(…) wyjściem poza
źródło i jego dyskurs”
25
„Rozbicie” tekstu i odszukanie szukanego sensu – „czystego znacz e-
nia” jest możliwe poprzez dekonstrukcyjną metodę, jaką jest wspomnia-
15
Zob. J.J. Rousseau,
Emil, czyli o  wychowaniu
, przekład: W. Husarski, t.  I–II,
Wrocław 1955.
16
Z o b . F. d e S a u s s u r e ,
Szkice z językoznawstwa ogólnego
, przekład: M. Danielewiczowa,
Warszawa 2004.
17
Zob. C. Levi-Strauss,
Smutek tropików
, przekład: A. Steinsberg, Warszawa 1964.
18
J. Derrida,
O gramatologii
, przekład: B. Banasiak, Warszawa 1999, s. 67.
19
Ibidem
, s. 54.
20
Ibidem
, s. 60.
21
Ibidem
, s. 70.
22
Ibidem
, s. 76.
23
Ibidem
, s. 118.
24
Zob.
ibidem
, s. 111.
25
T. Musiał,
op. cit
., s. 89.
 177
J
ACQUES
D
ERRIDA

PRAWNICZY
PUNKT
WIDZENIA
na „różnia” (
di érance
). To właśnie przez „różnię” możemy z zamknięte-
go pola – zdania (tekstu), wydobyć jego sens, „(…) a więc wydobyć to, co
jest stłumione, co podlega ograniczeniu, naciskom w granicach lozo i
tradycyjnej”
26
. „Różnia” otwiera umysł na nowe myśli, interpretacje, zna-
czenia – demisty kuje to, co ostateczne w naszym języku (piśmie). Der-
rida przeciwstawia się klasycznym rozumieniom, interpretacjom, postu-
lując poszukiwania – poprzez „róźnicość” tekstu – jego „(…) deformacji,
dysonansów, pęknięć, i załamań…”
27
.
Pozycje książkowe Jacquesa Derridy, gdzie znajdują się pryncypia jego
nauk, nie są łatw e w odbiorze. Szczególnie dzieło
O gramatologii
stwa-
rza wrażenie niespójnego i nielogicznego ataku na współczesne podstawy
lozo i. Jednak uważny i  wytrwały czytelnik zauważy, że „nic pe wne-
go i prawdziwego” w powyższym dziele francuskiego lozofa to celowy
zabieg. Zabieg zapoczątkowany przez niego i skierowany do słuchaczy,
czytelników – by zaczęli patrzeć w tym samym kierunku, gdzie: „Owa
myśl gramatologia była jeszcze zamknięta w obecności”
28
, zadając sobie
pytania o „różnicości” obecnej epistemologii.
Jednym z poważnych zarzutów, podnoszonych przeciwko Derridzie,
jest zerwanie z podstawami lozo i: prawdą, rozumem i krytyką, w imię
postmodernistycznej interpretacji. Oponentami w  powyższej sprawie
są zwłaszcza J. Habermas oraz R. R orty. Przeciwnie zaś sądzi Ch. N or-
ris, u którego Derridiańskie pojęcie dekonstrukcji nie jest utożsamiane
z antyoświeceniową ideą –
make it new
. Postmodernizm u Norrisa jest
ewidentnie zły i słaby lozo cznie. Natomiast dekonstrukcja nie powin-
na służyć konstatacjom, gdzie: „nasz punkt widz enia nie jest jedynym
możliwym stanowiskiem moralnie uzasadnionym lub słusznym”
29
. Nor-
ris broni autora
O  gramatologii
, zamieszcza przykłady jego w czesnych
prac, gdzie Derrida dekonstruuje podstawowe „krytyki” Kanta i nie czy-
ni tego – parafrazując sło wa L. Hutcheon – b y ukazać „pseudo lozo-
czną meta kcję”
30
, ale by dotrzeć do właściwego krytyce kantowskiej
pierwotnego fundamentu. Dekonstrukcja ta nie ogranicza się do litera-
26
J. Oniszczuk,
op. cit
.., s. 1051.
27
Ibidem
, s. 1052; P. Dybiel,
Granice rozumienia i interpretacji. O hermeneutyce Han-
sa-Georga Gadamera
, Warszawa 2004.
28
J. Derrida,
O gramatologi
…, s. 140.
29
Ch. Norris,
Dekonstrukcja przeciw postmodernizmowi
, przekład A. Przybysławski,
Kraków 2000, s. 25.
30
Zob.
ibidem
, s. 33.
  [ Pobierz całość w formacie PDF ]