Prasa - Raport ONZ o zbrodniach Izraela na Palestynie, Palestyna - Historia

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Izrael domaga się wycofania raportu ONZ
Rzeczpospolita - 14.10.2009 – 13:20
Izrael zapowiada, że nie będzie kontynuował rozmów pokojowych z Palestyńczykami, dopóki nie zostanie
zamknięta sprawa krytycznego raportu ONZ, oskarżającego stronę izraelską o zbrodnie wojenne.
"Nie będziemy siedzieć przy jednym stole, nie będziemy rozmawiać z ludźmi i gremiami, które zarzucają nam
zbrodnie wojenne"
- powiedziała w radiu ambasador Izraela przy ONZ Gabriela Szalew.
Dopóki tzw. raport Goldstone'a o zbrodniach podczas działań wojennych w
Strefie Gazy na przełomie roku będzie aktualny, Izrael nie uczyni postępów w
procesie pokojowym - ostrzegła.
premier Izraela Benjamin Netanjahu
Raport, opracowany przez południowoafrykańskiego sędziego Richarda
Goldstone'a, zarzuca zbrodnie wojenne Izraelowi i kontrolującej Strefę Gazy
organizacji Hamas. W dokumencie tym zawarty jest postulat przeprowadzenia
niezależnego śledztwa.
"Jeśli oni żądają od nas wznowienia procesu pokojowego i wstrzymania budownictwa w osiedlach (żydowskich na
terenach palestyńskich), to możemy oczekiwać od społeczności międzynarodowej, że umożliwi nam
podejmowanie ryzyka, a nie - jak to czyni ów raport - (będzie nas zmuszała) do zrezygnowania z prawa do
samoobrony"
- mówiła Szalew.
ONZ-owska Rada Praw Człowieka ma w czwartek i piątek debatować nad raportem Goldstone'a. Pierwotnie
przywódcy palestyńscy zgadzali się na przesunięcie głosowania nad tym raportem na marzec przyszłego roku, ale
ich decyzja wywołała na obszarach palestyńskich falę protestów i żądań dymisji prezydenta Mahmuda Abbasa.
Kierownictwo palestyńskie zmieniło wtedy zdanie i zaczęło skutecznie lobbować za nieodkładaniem debaty nad
raportem.
Palestyńczycy mają nadzieję, że głosowanie w Radzie Praw Człowieka stanie się pierwszym krokiem na drodze do
postawienia izraelskich polityków i dowódców przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział już, że żaden Izraelczyk nie musi się obawiać, iż zostanie
wydany haskiemu trybunałowi.
Według Netanjahu, raport Goldstone'a podważa prawo Izraela do samoobrony.
Raport ONZ oskarża Izrael
Rzeczpospolita - 16.10.2009 – 19:57
Izraelscy dyplomaci daremnie próbowali blokować dokument oskarżający państwo żydowskie o zbrodnie w Strefie Gazy
Raport Goldstone’a – nazwany tak od nazwiska głównego autora – został poddany
pod głosowanie w Radzie Praw Człowieka ONZ. 25 jej członków było za
przyjęciem dokumentu, 11 wstrzymało się od głosu, a sześciu było przeciw. Raport
poparły głównie kraje Trzeciego Świata, przeciwko byli Amerykanie i pięć państw
europejskich.
Dokument dotyczy wojny w Strefie Gazy na przełomie 2008 i 2009 roku.
Stwierdza, że obie strony konfliktu – palestyńska organizacja Hamas i armia
Izraela – dopuściły się zbrodni wojennych. Już samo postawienie sprawy wywołało
oburzenie w Izraelu. Rada Praw Człowieka poszła jednak dalej. W zaproponowanej w piątek rezolucji potępiła
jedynie działania Izraela. – To bardzo przykra sprawa. W rezolucji nie znalazło się ani jedno słowo piętnujące
Hamas. Wypaczono w ten sposób nasz raport – powiedział agencji AFP Richard Goldstone.
Jako wysłannik ONZ badał on okoliczności wojny. Hamas potępił za ostrzeliwanie izraelskich miast (od tego zaczął
się konflikt), a Izrael za bombardowanie cywilów. Zalecił również, aby – jeśli obie strony nie osądzą winnych –
sprawa trafiła do Międzynarodowego Trybunału w Hadze.
Raport Goldstone’a wykrzywia rzeczywistość. Jego autorzy są uprzedzeni do Izraela. Ten dokument jest nagrodą
dla terrorystów. Może ich tylko zachęcić do dalszych ataków – powiedział „Rz” minister obrony Izraela Ehud Barak.
Świat musi teraz podjąć działania, które uniemożliwią takie masakry w przyszłości. Mamy nadzieję, że przyjęcie
tego raportu otworzy ludziom oczy – powiedział „Rz” Jaser Rabbo, działacz polityczny z Autonomii Palestyńskiej.
W trwającej przez 22 dni operacji zginęło 1,1 – 1,4 tysiąca Palestyńczyków i 13 Izraelczyków.
Sala w gmachu ONZ
Rada Praw Człowieka ONZ przyjęła raport oskarżający Izrael o zbrodnie
Gazeta Wyborcza – 17.10.2009 – 16:52
Rada Praw Człowieka ONZ przyjęła w piątek raport, który oskarża Izrael i Hamas o zbrodnie wojenne w Strefie
Gazy. - To cios w proces pokojowy. Nie możemy korzystać z pomocy ONZ, skoro nas tam oczerniają -
przekonują izraelscy dyplomaci.
Nie powiodły się zabiegi dyplomatów Francji, która - ryzykując arabskie oskarżenia
o sprzyjanie Izraelowi - chciała odwlec głosowanie nad tzw. raportem
Goldstone'a.
zarzuca mu wyjątkową stronniczość w ocenie
trzytygodniowej wojny z Hamasem w Strefie Gazy z przełomu 2008 i 2009
r.
Rada, w której dominują kraje afrykańskie, arabskie i azjatyckie, przyjęła raport
większością 25 głosów przeciwko sześciu głosom sprzeciwu. Za
odrzuceniem raportu opowiedziały się USA i pięć krajów europejskich.
była za, a
i Wlk. Brytania nie wzięły udziału w głosowaniu.
W ONZ po raz kolejny zadziałała antyizraelska maszynka do głosowania. Organizacja potwierdziła, że nie może
być wiarygodnym pośrednikiem pokojowym - komentowali dyplomaci z Izraela, który na forum ONZ jest potępiany
za łamanie prawa człowieka znaczne częściej niż np. Korea Płn.,
czy Rosja.
Przyjęcie raportu przez Radę Praw Człowieka ma przede wszystkim znaczenie propagandowe. Wprawdzie wzywa
on Radę Bezpieczeństwa ONZ do rozważenia wniosków do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, ale
taki pomysł na pewno zawetowałyby USA. Bezstronność raportu jest tak wątpliwa, że nawet reprezentanci
Autonomii Palestyńskiej długo wstrzymywały się z jego poparciem, choć nie oszczędza on także Hamasu, który
jest w stanie faktycznej wojny domowej z władzami Autonomii.
Niedawna wojna w Strefie Gazy zabiła według różnych szacunków od 1166 do 1400 Palestyńczyków. Zdaniem
izraelskich obrońców praw człowieka z grupy Becelem co najmniej 770 zabitych to cywile.
Izrael spodziewał się, że opublikowany we wrześniu raport Gabriela Goldstone'a może zawierać oskarżenia o
niedostateczną dbałość o życie cywilów podczas działań wojennych. Jednak prawdziwym zaskoczeniem dla
Izraelczyków stała się teza raportu, że nękanie cywilów czy też bombardowanie cywilnych budynków było jednym z
celów wojny, a nie jej skutkiem ubocznym.
Raport znacznie bardziej zdawkowo oskarża
który ostrzeliwał rakietami izraelskie miast przy granicy ze
Strefą Gazy, a podczas wojny wykorzystywał meczety i piwnice szpitali pełnych pacjentów na swe arsenały oraz
kryjówki bojowników. Hamasowcy początkowo odrzucili raport Goldstone'a, ale ostatnio zmienili zdanie i obiecali,
że "przyjrzą się jego wnioskom".
Batalia przeciw "delegitymizacji" Izraela
Rzeczpospolita - 17.10.2009 – 18:21
Izraelski premier Benjamin Netanjahu zapowiedział podjęcie "długiej, być może wieloletniej batalii" przeciwko
"delegitymizacji" Izraela, za jaką uznał raport w sprawie izraelskiej ofensywy w Gazie, zaaprobowany w Genewie
przez 25 państw na posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ.
Raport potępia zbrodnie wojenne Izraela podczas tej ofensywy, przeprowadzonej na
przełomie roku w Strefie Gazy.
Przeciwko raportowi, sporządzonemu przez słynnego południowoafrykańskiego
prawnika żydowskiego pochodzenia Richarda Goldstone'a, głosowało w piątek sześć
państw, w tym Stany Zjednoczone i Włochy, podczas gdy cztery, m.in. Francja i W.
Brytania, wstrzymały się od głosu.
Raport Goldstone'a piętnuje także zbrodnie popełniane przez bojowników
islamskiego Hamasu rządzącego w Strefie Gazy.
Benjamin Netanjahu
Rezolucja przyjęta w Genewie przez Radę Praw Człowieka oskarża państwo
żydowskie o odmowę współpracy z ONZ-owską misją badającą zbrodnie w Gazie.
Wnioskuje również, aby Rada Bezpieczeństwa ONZ, jeśli Izrael i Hamas nie wdrożą
solidnych dochodzeń w sprawie wydarzeń, przekazała sprawę ofensywy w Gazie
Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu.
W czasie tej trzytygodniowej ofensywy izraelskiej pod kryptonimem "Płynny Ołów" zginęło 1387 Palestyńczyków, w
większości cywilów, i 13 Izraelczyków.
"Przygotujemy się do delegitymizacji tych, którzy chcą nas zdelegitymizować" - oświadczył Netanjahu po
posiedzeniu, w którym uczestniczyli m.in. minister obrony Ehud Barak, szef MSZ Awigdor Lieberman i szef resortu
sprawiedliwości Jakow Neeman.
Brytyjski premier Gordon Brown i prezydent Francji Nicolas Sarkozy w listach do Netanjahu wzywają go do
przeprowadzenia "niezależnego i przejrzystego dochodzenia w sprawie wydarzeń w Gazie". Jednocześnie
podkreślają, że uznają prawo Izraela do obrony przez terroryzmem.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]