Proza+kobieca+i+feministyczna,

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
PROZA KOBIECA I FEMINISTYCZNA.
[na podst. książki: „Pisarki polskie od średniowiecza do współczesności. Przewodnik.”, Grażyna
Borkowska, Małgorzata Czermińska, Ursula Phillips, Gdańsk 2000]
*W opracowaniu uwzględniona została także tematyka kobieca pojawiająca się w poezji.
W ciągu ostatniego półwiecza sytuacja społeczna kobiet, a wraz z nią ich sposób
uczestniczenia w kulturze i twórczość literacka zmieniły się w większym stopniu niż dawniej w
ciągu stuleci. Koniec wojny oznaczał nie tylko wyzwolenie od okupacji niemieckiej, ale także
radykalną przemianę wszystkich dziedzin polskiego życia. Państwo, które w okresie
dwudziestolecia cieszyło się niepodległością, od 1945 roku zaistniało w zupełnie innych granicach.
Dla kultury, a zwłaszcza literatury, szczególnie dotkliwym ciosem było rozdarcie na kraj i
emigrację, trwające aż do 1989 roku.
Przemiany ustrojowe, społeczne i obyczajowe w powojennej Polsce głęboko przeobraziły
również sytuację kobiet. Dla ogromnej ich liczby praca zawodowa stała się ekonomiczną
koniecznością. Ponadto w Polsce było wiele kobiet, których mężowie zginęli na wojnie i które
wobec tego musiały podejmować role społeczne dawniej wypełniane przez mężczyzn. To ostatnie
zjawisko nie było czymś zupełnie nowym. Sytuacja wdów i osieroconych matek miała analogie we
wcześniejszych wzorach kulturowych, jeszcze z okresu powstań w czasie zaborów.
Nowym elementem był szeroki zasięg tego zjawiska oraz przyspieszenie procesów
emancypacyjnych, rozpoczętych już w międzywojniu. Po 1945 szczególnie silna była presja
ideologii komunistycznej, mówiącej o „równouprawnieniu kobiet”. W warunkach ustroju
totalitarnego, w którym istnieje tylko pozór praw obywatelskich, hasło to zmierzało do zastąpienia
zależności kobiety od rodziny zależnością od państwa. Z drugiej strony, „równouprawnienie”
przyczyniało się do masowego wkraczania kobiet w krąg działań dawniej zastrzeżonych dla
mężczyzn, co spowodowało istotne zmiany w mentalności.
Rozważając sytuację kobiet-pisarek trzeba uwzględnić, że należały one przede wszystkim
do jednej warstwy społecznej – inteligencji.
W sytuacji zależności od Związku Radzieckiego odżyła tradycja oporu duchowego i
wyjątkowej roli pisarza. Te kobiety, które zdobyły status uznanego pisarza, zyskiwały także
autorytet w społeczeństwie.
Jak w tej sytuacji rozwijała się twórczość pisarska kobiet? Po Orzeszkowej, Konopnckiej i
Zapolskiej, których utwory weszły do klasyki, podobną pozycję zdobyły w okresie
międzywojennym Nałkowska, Dąbrowska, Kossak-Szczucka i Kuncewiczowa.
Dzięki tym autorkom twórczość literacka kobiet znalazła się w obiegu kultury wysokiej.
Początkowo zmiany światopoglądowe i estetyczne w literaturze po 1945 wydawały się związane
przede wszystkim z szokiem wywołanym przez przeżycia wojenne. Właściwy rozwój literatury
datuje się dlatego od wydarzeń październikowych w 1956 roku.
POKOLENIA PISAREK:
1. DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE:
Z. Nałkowska, M. Dąbrowska, M. Kuncewiczowa, Z. Kossak-Szczucka, P. Gojawiczyńska, H.
Naglerowa, H. Malewska, poetki: K. Iłłakiewiczówna, B. Obertyńska.
2. DEBIUT PO 1945:
Wisława Szymborska, Anna Kamieńska, Julia Hartwig.
Tu większe znaczenie ma twórczość poetek i autorek prozy.
3. „POKOLENIE '56”:
Małgorzta Hillar (poetka) i Magda Leja (autorka opowiadań) – stały się na krótko sławne jako
wyrazicielki młodzieńczego buntu i rozczarowania, przeżywanego przez generację, której wczesne
dzieciństwo przypadło na lata wojny, a młodość na okres stalinowskiego terroru.
Indywidualną droga podążały: Halina Poświatowska, Urszula Kozioł i Teresa Ferenc.
4. LATA 70-te:
W ruchu Nowej Fali poetki prawie nie uczestniczyły. Debiutujące wówczas Ewa Lipska i
Małgorzata Baranowska nie wpisywały się ściśle w program literacki tej grupy. Poetki odegrały
ważną rolę w późniejszym okresie.
5. NURT „NOWEJ PRYWATNOŚCI”:
Anna Janko, Anna Czekanowicz, Krystyna Lars, Milena Wieczorek.
6. PRZEŁOM LAT OSIEMDZIESIĄTYCH I DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH:
Natasza Goerke, Olga Tokarczuk, Magdalena Tulli, Izabela Filipiak.
W publicystyce i krytyce literackiej pojawia się wyraźnie wyartykułowany problem feminizmu.
Znakiem literackiego zaangażowania kobiet jest aktywność pisarek w dziedzinie ESEISTYKI I
REPORTAŻU.
Eseistyka:
- na emigracji: Maria Czapska, Maria Danilewicz-Zielińska.
–w kraju: Maria Janion, Maria Podraza-Kwiatkowska, Marta Fik, Marta Piwińska, Marta
Wyka, Helena Zaworska, Jolanta Brach-Czaina.

Reportaż i literatura faktu:
- Małgorzata Szejnert, Hanna Kral,Anna Strońska.
PORTRETY PISAREK:
Irena Krzywicka (1899-1994)
„Wyznania gorszycielki” (1992) – pamiętnik pisarki, którą można uznać za najbardziej radykalną
prekursorkę feminizmu.
W latach dwudziestych i trzydziestych należała do najpopularniejszych publicystów warszawskich
tygodników, przede wszystkim „Wiadomości Literackich”. Pisała o świadomym macierzyństwie,
zdrowiu kobiet, życiu erotycznym, uświadamianiu młodzieży. Skreśliła też sylwetki kobiet-pisarek:
Orzeszkowej i Zapolskiej. Przetłumaczyła na polski dzieła: Herberta George'a Wellsa, Friedriecha
Durrentmatta.
Ogłosiła kilka powieści, które oryginalnie rozwijały temat kobiecy: „Pierwsza krew” (1930,
wydanie powojenne pod tytułem „Gorzkie zakwitanie”, 1948), „Sekret kobiety” (1933). Na tle
polskiego życia obyczjowego jej antymieszczańskie poglądy i zachowania (nie kryła romansu z
Boyem) budziły zgorszenie.
Mimo żydowskiego pochodzenia wojnę spędziła w Warszawie, nie pozwalając zamknąć się
w getcie. Ostatnie lata życia spędziła we Francji, gdzie zmarła.
Tuż przed śmiercią opowiedziała Agacie Tuszyńskiej historię swojego życia w „Wyznaniach
gorszycielki”. W wypadku tej autobiografii nie ma tu odkrywczości formalniej, która cechuje prozę
Kuncewiczowej. Mimo konwencjonalnej formy, pamiętnik przynosi ciekawy obraz półwiecza
dziejów radykalnej inteligencji polskiej i żydowskiej. Jest także świadectwem osobistego
zaangażowania w obronę praw kobiet.
Wisława Szymborska (ur.1923)
Szymborska bardzo rzadko sięga do tematyki kobiecości. Nie dotyczy jej w żaden sposób
alternatywa sentymentalizmu i naturalistycznej brutalności, przed którą stawało wiele autorek
liryki. „Ja” mówiące w jej wierszach jest zawsze osobą płci żeńskiej w sposób jawny, ale bez
ostentacji. Nie podejmuje walki z męską dominacją, ale każdym słowem świadczy o własnej
niezależności. Status istoty wolnej i świadomej swojej kobiecej tożsamości nie wyraża się u
Szymborskiej przez ciało, macierzyństwo, seksualność, ale przez jedyne w swoim rodzaju
połączenie stoicyzmu, współczucia, ironii i wyczucia konkretu.
Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim, jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską
/”Portret kobiecy” z tomu „Wielka liczba”/
Nagrody:
Nagroda Literacka im. Goethego (1991), doktorat honoris causa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza
w Poznaniu (1995), nagroda Pen-Clubu (1995), Nagroda Nobla (1996).
Julia Hartwig (ur.1921)
wydała swój pierwszy tom wierszy („Pożegnanie”) w 1956 roku. Tłumaczka i znawczyni poezji
francuskiej, jest też autorką dwu monografii poświęconych twórczości Apollinaire'a (1962) oraz
Gerarda de Nervala. Drugi tom, „Wolne ręce”, wydała dopiero trzynaście lat po debiucie (1969).
Tłumaczyła Maxa Jacoba i Artura Rimbauda. Dla rozwoju jej poezji istotnym doświadczeniem było
obcowanie z surrealizmem. Publikowała niewiele i niezbyt często: „Dwoistość” (1971), „Czuwanie
(1978), „Chwila Postoju” (1980), „Obcowanie” (1987), „Czułość” (1992), dlatego jej znaczenie w
opinii krytyków rosło powoli.
Wariatka. Jak to się łatwo mówi
jak to się łatwo myśli
Nie o takiej którą zamyka się na klucz
ale o takiej którą można spotkać na ulicy
zdawałoby się podobnej do reszty przechodniów
Jakże wówczas oko twoje bystre
jak błyskawicznie pojawia się w tobie
to drgnienie ten sygnał czuły na każdą odmienność
- mam cię ptaszku
Wystarczy zalotny kwiat na zmiętym kapeluszu
albo kiedy w letni dzień zobaczysz na niej obwisłe stare futro
lub kiedy gada do siebie i wygraża -
najłatwiejsza do rozpoznania
Ale ja myślę o takiej która ma spojrzenie jak nóż
i wciska w kieszenie zaciśnięte pięści
Myślę o takiej która ma w oczach własną śmierć
o ciemność którą w sobie nosi jest jej przepaścią
Ale myślę o takiej która idzie ze zwieszoną głową
jakby nic przed sobą nie widziała
potyka się i wciąż idzie
/„Na ulicy” z tomu „Zobaczone”/
Odnowiła w polskiej poezji tradycję krótkiego poematu prozą, do którego rzadko sięgano od
czasów symbolizmu. Chętnie posługuje się poetyką snu, układając ciągi obrazów, które płynnie
następują po sobie, jak w filmowej sekwencji. W jej utworach rozgrywają się jakby miniaturowe
fabuły, którymi rządzi logika baśni. To, co osobiste w lirykach Hartwig, pozostaje głęboko ukryte
pod opowiedzianym zdarzeniem, przedstawioną sceną lub opisanym przedmiotem. Rzadko pojawia
się utwór, w którym bezpośrednio słychać głos mówiącego „Ja”. Właściwą jej postawą jest
autoironiczna powściągliwość, wycofanie za metaforyczny obraz, który rozbłyskuje na pierwszym
planie.
Irit Amiel (ur.1931)
pochodzi z Częstochowy. Wojnę przeżyła w Polsce, częściowo w getcie w rodzinnym mieście,
częściowo ukrywając się po „aryjskiej” stronie. Wyjechała z Polski w 1945 roku, żyje w Izraelu.
Tłumaczy na polski wiersze poetów hebrajskich (wydała antologię), a także literaturę polską na
hebrajski (m.in. M.Hłaskę, H. Grynberga, H. Krall, W. Szymborską). Jest pisarką dwujęzyczną, po
polsku wydała dwa tomy wierszy: „Egzamin z zagłady” (1994 i 1998) oraz „Nie zdążyłam” (1998).
Tomik jej miniaturowych opowiadań „Osmaleni” (1999) dotyczy nie tyle samej Zagłady, ile jej
skutków, ujawniających się nieraz po wielu latach.
Ewa Kuryluk (ur. 1946)
Jej twórczość pisarska zaczęła się studiami z historii sztuki: „Wiedeńska apokalipsa. Eseje o sztuce
i literaturze wiedeńskiej około 1900 (1974). Opublikowała też dwa tomy wierszy oraz powieści
postmodernistyczne: napisaną po angielsku „Wiek 21” (1992, przekł. Polski 1995) i „Grand Hotel
Oriental (1997). W pierwszej z nich postacie wymyślone przez autorkę spotykają się z bohaterami
literackimi stworzonymi przez innych pisarzy, a także z samymi pisarzami, jak Osip Mandelsztam,
Simone Weil, Joseph Conrad, Malcolm Lowry. Dwa wielkie tematy tej książki to umysł i płeć.
„Weronika i jej chusta. Historia, symbolizm i struktura „prawdziwego” oblicza Chrystusa”
(pierwodruk angielskiego oryginału „Veronica & Her Cloth”, 1991) to studium z zakresu historii
sztuki w kontekście religioznawstwa i psychoanalizy, dotyczącej tradycji tzw. vera icon na
przestrzeni dziejów. Autorka zajmuje się m.in. wyobrażeniami kobiety (danymi w sztuce, mitach i
religiach) jako pośredniczki między Bogiem a ludzkością.
Ewa Lipska (ur. 1946)
Najszybciej wykroczyła poza idiom wspólny „nowofalowemu” pokoleniu – choć nie odrzuciła
wspólnych wartości. Jest poetką trudnych i bolesnych problemów egzystencjalnych: pisze o lęku,
samotności, chorobie, szaleństwie. Do jej najważniejszych tematów należy poczucie bezdomności:
wnętrza przywoływane w wierszach to poczekalnie, hotele, dworce, szpitalne korytarze. Jeśli
pojawia się przestrzeń otwarta, to zwykle w związku z podróżą. Świadomość wydziedziczenia ma
po pewnego stopnia kontekst socjopolityczny, wiąże się z poczuciem nieautentyczności życia
społecznego (Nowa Fala). Lipska jednak z reguły tłumaczy obserwowane wokół siebie realia na
język obrazów uniwersalnych, na kategorie egzystencjalne, zachowujące swoje znaczenie
niezależnie od czasu i miejsca. Początki jej poezji („Wiersze”(1967), „Drugi zbiór wierszy”(1970)
rozwijały się pod urokiem poezji Szymborskiej. W kręgu wpływu Szymborskiej kształtowała się
ironia Lipskiej, jej dążenie do zwięzłości i skłonność do formuł aforystycznych. W następnych
tomikach nazywanych kolejnymi tomami wierszy (aż do „Piątego zbioru wierszy” w 1978), poetka
wypracowała sztukę zachowania dystansu i opanowania w sposobie mówienia o rozpaczy, poczuciu
osaczenia. Gorycz wyrażana w jej wierszach ma odcień stoicki. Nazywając po imieniu śmierć, lęk i
szaleństwo, poetka opanowuje je, sprawia, że można udźwignąć ich ciężar. Tytuły jej kolejnych
tomów posługują się słowami-kluczami tej twórczości: „Żywa śmierć” (1979), „Nie o śmierć tutaj
chodzi, lecz o biały kordonek” (1982), „Przechowalnia ciemności” (1985), „Strefa organiczonego
postoju” (1990), „Wakacje mizantropa” (1993).
Ironia uległa znaczącej metamorfozie, wyostrzyła swój społeczny krytycyzm, pogłębiając go. W
szeregu tomów, m. in. w "Stypendystach czasu" (1994), "1999", "Sklepach zoologicznych" (2001),
"Gdzie indziej" (2005) poetka ukazuje świat masowej anonimowości stężonej w koncentratach
gazet i telewizji, w urzędach cenzur jawnych i tajnych, w pigułkach "politycznej poprawności",
świat słów i idei spłaszczonych do stereotypów. Czad powszechnej komunistycznej tyranii
zastąpiony został przez masową głupotę mediów. Istotę uniformizacji poetka dostrzega jeszcze
głębiej - nie tylko w świecie społecznym, ale i w dzisiejszym odczuwaniu samej przyrody - poprzez
ekrany kin, telewizorów, komputerów. Dostępne dawnym poetom czyste wizje lasu, łąki, morza są
już tylko okazami w internetowych katalogach. Pejzaże są jak tapety. Jednakże w tym uniwersum
jak w zatrutym krwiobiegu krążą poetyckie przeciwciała zwalczające symptomy masowego świata -
choćby świetna składnia tych utworów, składnia będąca fundamentem ładu istotnego, ładu wartości.
Nowe liryki Lipskiej złożone są z obracających się kryształów zdań, które stykają się ze sobą coraz
to nowymi płaszczyznami sensu. Coś, co mogłoby być stereotypem obrazowym nigdy się nim nie
stanie, zawsze jest w ruchu rozmaicie łączących się myśli. Powstający w środowisku masowych
stereotypów ruch myśli działa przeciw wszelkim stereotypom. Przeciw nim działa także precyzyjne,
ostre obrazowanie - to poetycka wersja pierwszej cnoty intelektu: widzieć świat jasno.
Jeden z późnych wierszy poetki tak się kończy:
Coraz częściej zamyślam się nad niczym.
W pustej restauracji
kelner podaje mi
oko jastrzębia.
Ten okrutny, surrealny obraz i to przywołanie metafizycznego "Nic" mają moc i czystość. Mają też
piekielną ironię obcowania z szarym piekłem dzisiejszej codzienności. W tym obrazie przełamują
się nasze duchowe zmieszanie z ostrością widzenia. Wynik tej walki jest nieznany. Ale uczestnictwo
w niej poezja Lipskiej bierze na siebie - z heroiczną odpowiedzialnością.
Małgorzata Baranowska (ur.1945)
jest poetką, której wyobraźnia często inspiruje się bogactwami tradycji kultury, przeżywanymi w
sposób bardzo indywidualny, twórczy. Zajmuje się także historią literatury, jest autorką pierwszej
monografii poświęconej zjawisku surrealizmu w Polsce („Surrealna wyobraźnia i poezja”, 1984).
Za najoryginalniejsze osiągnięcie uchodzi jednak stworzenie zupełnie nowej formuły pisarstwa
autobiograficznego, splatającego wątki osobiste z refleksją filozoficzną. Jej książki „Pamiętnik
mistyczny” (1987 i 1998) oraz „Prywatna historia poezji” (1999), łączą elementy dziennika,
sięgającego do najbardziej osobistych doznań (wspomnienia dzieciństwa, doświadczenie choroby),
z pytaniami metafizycznymi. To, co intymne, przenika się z wydarzeniami historii.
Autobiograficzne podłoże ma także książka: „To jest wasze życie. Być sobą w chorobie
przewlekłej” (1994), napisana w sposób jednocześnie eseistyczny i gawędowy.
Krąg tematów Ewy Lipskiej bliski był poszukiwaniom nieco młodszych autorek i autorów
[ Pobierz całość w formacie PDF ]