Przekrój Lokalny 2.2012, Przegląd Lokalny

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
P
RZEKRÓJ
lokalny
REKlAMA
511 225 133
SUlĘCIN
KRZESZYCE
lUBNIEWICE
ISSN 2084-4255
nr 2/2012
SŁOŃSK
9 lutego 2012
TORZYM
www.przekrojlokalny.pl
POWIAT SUlĘCIŃSKI
SUlĘCIN
Mieszkańcy zebrali prawie 56 tysięcy!
Mieszka w domu opieki.
Jego receptą na długie życie jest…uśmiech
Pan Józef ma 112 lat!
Jurek, możesz
być z nas dumny!
- Gdyby nie pan Kowalski,
na naszym oddziale byłoby
smutniej – mówią opiekunki
z Domu Pomocy Społecznej
w Tursku. – Tryska humorem,
dla każdego ma miłe słowo
– opowiadały.
Gramy z pompą! Zdrowa
mama, zdrowy wcześniak,
zdrowe dziecko, czyli zbiera-
my na zakup najnowocześ-
niejszych urządzeń dla rato-
wania życia wcześniaków oraz
pomp insulinowych dla kobiet
ciężarnych z cukrzycą!
Józef Kowalski
to nie tylko
najstarszy mieszkaniec woje-
wództwa lubuskiego. To jeden
z najbardziej wiekowych ludzi
w Polsce. Urodził się 2 lutego
1900 r. we wsi Wicyn na Podolu,
jako poddany cara Mikołaja II
Romanowa. Pod koniec I wojny
światowej odpierał bolszewicką
nawałę, co skończyło się uwię-
zieniem go w obozowym łagrze.
Zdołał jednak z niego uciec. II
wojnę spędził w niewoli, a po
jej zakończeniu zamieszkał na
Górnym Śląsku. Jego mieszkań-
cy pogardzali jednak wówczas
przesiedleńcami zza Buga, w
związku z czym pan Józef prze-
niósł się do Przemysławia pod
Krzeszycami. Tutaj pochował
swoich najbliższych. Do 1990 r.
prowadził gospodarstwo rolne,
a gdy zmogła go choroba, za-
Pod takim hasłem Wielka Orkie-
stra Świątecznej Pomocy zagra-
ła w tym roku. A zagrała już po
raz dwudziesty! Podczas tego
wyjątkowego, jubileuszowe-
go inału nie mogło zabraknąć
mieszkańców naszego powiatu,
którzy aktywnie włączyli się w
zbiórkę pieniędzy dla najmłod-
szych. Przypomnijmy sobie za-
tem ten niezwykły dzień
także: kwesta uliczna, dochody
ze sprzedaży biletów, licytacje,
dochód ze sprzedaży ciasta, lo-
teria strzelecka, wykorzystanie
sprzętu strażackiego i każdy
zebrany w inny sposób grosz.
Od godz. 9.00 na ulicach miasta
kwestowała młodzież szkolna
wraz z nauczycielami oraz har-
cerze. Oprócz Sulęcina kwestu-
jący byli obecni w Wędrzynie,
Lubniewicach i Smogórach. Nad
ich bezpieczeństwem czuwali
policjanci z Komendy Powiato-
wej w Sulęcinie oraz Żandarme-
ria Wojskowa.Wszystkich, którzy
chcieli zagrać w artystycznej
orkiestrze zaproszono na dwa
SUlĘCIN:
talenty i wybory miss
Od wielu lat bazą WOŚP w Sulę-
cinie jest ośrodek kultury, który
gromadzi wokół siebie młodych
ludzi z głowami pełnymi pomy-
słów i chętnych do pracy. W i-
nał WOŚP angażuje się nie tylko
młodzież szkolna, ale również
dorośli i sulęcińskie irmy. Na
ostateczną kwotę składały się
Dwa lata temu, podczas obchodów swoich okrągłych110. urodzin pan
Józef otrzymał od
prezydenta
Lecha Kaczyńskiego
Krzyż Oicerski Or-
deru Odrodzenia Polski. Z kolei premier
Donald Tusk
podarował mu
ułańską szablę.
cd. na str. 6-7
przestał pracy na roli, a swoje
ziemie przekazał na rzecz skar-
bu państwa. Od grudnia 1994 r.
jest mieszkańcem Domu Pomo-
cy Społecznej w Tursku.
Udostępniliśmy dla swoich klientów
nową usługę, która polega na
odroczeniu płatności za kupiony lub
zamówiony towar bez ponoszenia
dodatkowych kosztów.
NIE MUSISZ
OD RAZU
Ci, co znają pana Józefa pod-
kreślają, że uwielbia on opowia-
dać o swoim burzliwym życiu,
o dwóch wojnach światowych,
a szczególnie o służbie w 22.
pułku ułanów w Grudziądzu.
– To silny człowiek. I doskonale
pamięta odległe lata – opowia-
dali o panu Józeie przyjaciele i
członkowie jego rodziny.
Gdy pytaliśmy, co robić, by do-
żyć tak sędziwego wieku, pan
Józef wskazał na święty obraz:
NIE MUSISZ OD RAZU
PŁACIÆ !
P
£ACIÆ
Dajemy 2 miesiące na decyzję - jeżeli
w tym czasie nie zapłacisz za towar
gotówką, kwota automatycznie
zostanie rozłożona na ustaloną
wcześniej ilość rat.
masz 2 miesiące na wybór formy płatności gotówka/raty
Usługa dostępna
wyłącznie w Quadrus
Stolarnia
- Wierzę, że pomaga mi modli-
twa. Zwłaszcza do Matki Boskiej
Częstochowskiej. Potem jednak
dodał: - Oczywiście od czasu do
czasu nie zaszkodzi kieliszeczek
czegoś mocniejszego. I papie-
rosek, najchętniej mentolowy
– uśmiechał się szelmowsko
jubilat. – No i żeby długo żyć,
trzeba mieć wciąż dobry humor
– tłumaczył.






drzwi (zewn. i wewn. z drewna litego wg indywidualnego projektu)
szafy wnękowe
kuchnie (na wymiar)
meble (z drewna litego i płyty)
schody
altany, płoty i inne wyroby z drewna
POMIAR
PROJEKT
TRANSPORT
GRATIS
Zadzwoń - przyjedziemy
601 085 593
Tekst i fot:
Wojciech Obremski
KUPON RABATOWY - 10%
 nr 2/2012
2
9 lutego 2012
lUBNIEWICE
Wśród
Siema i dwieście lat!
Lubuskich Pereł
No i mamy luty. Mimo, że
to najkrótszy miesiąc w
roku, to nasz miesięcznik
nie zmniejszył swojej ob-
jętości. Współpraca, którą
nawiązaliśmy ze wszystki-
mi gminami powiatu sulę-
cińskiego nabrała rozpędu.
Dzięki temu w „Przekroju”
znajdziecie informacje ze
swojej najbliższej okolicy,
z każdego zakątka powia-
tu. Tematem numeru jest
oczywiście Wielka Orkie-
stra
Jurka Owsiaka
, która
jak co roku zagrała z wielką
pompą i w Sulęcinie, i w
Słońsku, i w Krzeszycach,
i Lubniewicach i w Torzy-
miu. A według zapewnień
dyrygenta orkiestry, będzie
ona grała do końca świata
i jeden dzień dłużej. I jak
widać, dewiza ta podoba
się mieszkańcom naszych
gmin. Bo po raz kolejny nie
zawiedli i pokazali, że zdro-
wie i życie najmłodszych
traktują priorytetowo. Udo-
wodnili to napełniając or-
kiestrowe skarbonki oraz
biorąc udział w licznych
imprezach i licytacjach, o
których piszemy w tym nu-
merze. Tak trzymać! A skoro
jesteśmy już przy tak do-
brych wieściach, wspomnij-
my także o pewnym dostoj-
nym jubilacie, mieszkańcu
Turska, który kilka dni temu
skończył... 112 lat. (nie, nie,
to nie błąd w druku). Myślę,
że chyba większość Czytel-
ników wie, o kogo chodzi.
A kto nie wie, niech szybko
zajrzy na pierwszą stronę.
W drugim„Przekroju”, zgod-
nie z obietnicą, kontynu-
acja walki o sąd rejonowy
w Sulęcinie. Władze samo-
rządowe, wspierane przez
lubuskich parlamentarzy-
stów, nie składają broni, na-
ciskają na samego ministra,
dlatego można wciąż mieć
nadzieję, że ta utworzona
kilkanaście lat temu z wiel-
kim poświęceniem placów-
ka przetrwa burzę. W końcu
ponad 16 tysięcy naszych
podpisów wskazuje na ko-
nieczność utrzymania tej
instytucji.
W zeszłym numerze pisa-
liśmy o nowo powstałym,
lubuskim odcinku auto-
strady A2. Dziś piszemy o
nieco mniejszej inwestycji
drogowej, ale także bardzo
ważnej dla kierowców (i nie
tylko) z naszego regionu.
Mowa o obwodnicy Ośna
Lubuskiego, której losy wa-
żyły się przez długi czas.
Teraz wszyscy możemy
odetchnąć z ulgą: droga już
jest. Toteż dzieciaki będą
mogły szybciej i bezpiecz-
niej dojechać na zimowe
ferie. I choć mróz wokół
trzaskający, to tego śniegu
wciąż jak na lekarstwo...
Gminy: lubniewice, Łagów,
lubrza i Sulęcin tworzą spój-
ny przyrodniczo region po-
łożony na Pojezierzu lubu-
skim.
Malownicze krajobrazy, spe-
cyiczny klimat, bogata fauna i
lora, a ponadto liczne zabytki i
wielonarodowa historia ciągle
odkrywająca niezliczone ta-
jemnice tych okolic przyciąga-
ją turystów. W/w gminy posta-
nowiły w ramach
p o r o z u m i e n i a
pn.: “Lubuskie
Perły” podjąć
m i ę d z y g m i n n ą
w obecności przedstawicieli
branży turystycznej oraz me-
diów regionalnych nastąpiło
1 lutego w Łagowie w Zamku
Joannitów.
Edyta Suszek-Kluszczyk
współpracę na rzecz rozwoju
i promocji walorów turystycz-
nych regionu Efektem tego
ma być większe zainteresowa-
nie turystów przedmiotowym
obszarem.
Uroczyste
pod-
pisanie
umowy
partnerskiej
SUlĘCIN
Tradycji stało się zadość
14 stycznia w sali kameralnej
Sulęcińskiego Ośrodka Kultu-
ry, Sportu i Rekreacji odbyło
się niecodzienne Spotkanie
Opłatkowo – Noworoczne.
Michała Deptucha
i przewod-
niczącego Rady Miejskiej w Su-
lęcinie
leona Szczepańskiego
w spotkaniu udział wzięli: staro-
sta sulęciński
Dariusz Ejchart
,
proboszcz paraii p.w. św. Hen-
ryka w Sulęcinie ks.
Piotr Ma-
zurek
, proboszcz Paraii p.w. św.
Sebastiana Męczennika w Wę-
drzynie ks. kapelan komandor
Krzysztof Pietrzniak
, zastępca
komendanta poligonu w Wę-
drzynie mjr
Mariusz Brzozow-
ski
, dyrektor Szkoły Podstawo-
wej im. Żołnierza Polskiego w
Wędrzynie
Edyta Jakóbczak
,
zastępca dyrektora Gimnazjum
im. Jana Pawła II w Sulęcinie
Tadeusz Domaszewicz
, pre-
zes Związku Sybiraków Oddział
Wojewódzki w Gorzowie Wlkp.
Jadwiga Ostrowska
, prezes Lu-
buskiego Zarządu Wojewódz-
kiego Związku Kombatantów
RP i Byłych Więźniów Politycz-
nych w Zielonej Górze
Bole-
sław Wroński
, prezes Zarządu
Związku Inwalidów Wojennych
w Poznaniu
Tadeusz Paczek
oraz delegacje oddziałów te-
renowych wszystkich trzech
organizacji i osoby zaprzyjaź-
nione z członkami związków.
W podziękowaniu za działalność
na rzecz organizacji okolicznoś-
ciowymi dyplomami oraz pa-
miątkowymi wydawnictwami
zostali nagrodzeni: burmistrz
Sulęcina Michał Deptuch, pre-
zes Zarządu Koła Związku Kom-
batantów RP i Byłych Więźniów
Politycznych
Maria Jenerałek,
Prezes Zarządu Koła Związku
Inwalidów Wojennych RP
Bole-
sław Karaś
, prezes Zarządu Koła
Związku Sybiraków
Mieczysław
Wirszyc
, dyrektor Szkoły Podsta-
wowej im. Żołnierza Polskiego
w Wędrzynie Edyta Jakóbczak
oraz kilkoro wyróżniających się
aktywnością członków wszyst-
kich trzech organizacji.
Zostało ono zorganizowane
przez burmistrza Sulęcina oraz:
Koło Związku Kombatantów RP
i Byłych Więźniów Politycznych
w Sulęcinie, Związek Inwalidów
Wojennych RP i Koło Związku
Sybiraków w Sulęcinie. Oprócz
władz i członków wszystkich
trzech organizacji oraz go-
spodarzy burmistrza Sulęcina
Wojciech Obremski
Redaktor naczelny
Fot. Wojciech Obremski
(red.)
Wydawca:
Wydawnictwo PROGRESS
ul. J. Paska 1c/9, 69-200 Sulęcin
Redaktor naczelny:
Wojciech Obremski
Redakcja
Anna Wojtkowiak
Alina Cywilko
Marcin Piotrowski
Paulina Michalak
Adres redakcji:
ul. J. Paska 1c/9, 69-200 Sulęcin
tel. 509 247 682
Oferta reklamy:
tel. 511 225 133
Druk:
AGORA Piła
Kolportaż:
Marta Mieleszko INVEST
tel. 533 986 457
Sklep
Moda męska
zaprasza
Takich cen nie znajdziesz nigdzie!
koszule – 30 zł
krawaty – 10 zł
spodnie – 34 zł
garnitury – od 200 zł
Oprócz tego duży wybór
sztucznej biżuterii
w atrakcyjnych cenach
ul. Daszyńskiego
ul
. Wiejska
Słubice
Moda męska
Wydawca nie ponosi
odpowiedzialności za treść reklam
ul. Wiejska 26,
Sulęcin
 nr 2/2012
3
9 lutego 2012
TORZYM
Niektórzy mieszkańcy protestują
Kto się boi wiatrakowych lasów?
SUlĘCIN
Opłatek Kresowiaków
Wokół budowy farm wiatro-
wych w Polsce od dawna toczą
się dyskusje zwolenników i
przeciwników tych monumen-
talnych budowli.
Bez wątpienia energia pozyski-
wana z wiatru jest jednym z naj-
większych i najbardziej wydaj-
nych źródeł energii odnawialnej.
Przynajmniej w naszej streie kli-
matycznej. Farmy to również po-
datki dla gmin, które na nadmiar
gotówki nie narzekają. Nasuwa
się więc pytanie, skąd tak liczne
protesty i sprzeciwy ludzi, których
domy znajdują się w pobliżu pla-
nowanych inwestycji?
poniżej progu słyszalności, tj. 20
Hz. Według niektórych źródeł
infradźwięki wywoływane przez
ruch śmigieł turbin wiatrowych
powodują tzw. „syndrom turbiny
wiatrowej”, którego objawami są
bezsenność, depresje i zakłócenia
rytmu serca. Nadal jednak wśród
środowisk naukowych pojawiają
się spore różnice w sposobie oce-
niania tego zjawiska. Poza samym
jednak problemem infradźwię-
ków jest też kilka innych przyczyn
niechęci do wiatraków – m. in.
mają psuć krajobraz naturalny,
hałasować, niszczyć równowagę
ekologiczną, zagrażając zwierzę-
tom, a szczególnie ptakom We-
dług niektórych wiatraki obniżają
także wartości nieruchomości, w
pobliżu których są zlokalizowane.
Mamy do czynienia z plusami i
minusami ferm wiatrowych. Oka-
zuje się jednak, że można znaleźć
zadawalające rozwiązanie. Przy-
najmniej w postaci zlikwidowania
uciążliwości dla ludzi. Świetnym
tego przykładem jest planowana
budowa farmy wiatrowej w gmi-
nie Torzym, w pobliżu miejscowo-
ści Przęślice i Kownaty. Inwestor
planował początkowo ustawie-
nie ponad 20 turbin wiatrowych.
Jednak mieszkańcy w obawie o
swoje zdrowie nie zgodzili się na
lokalizację wiatraków w ich bez-
pośrednim sąsiedztwie i zgłosili
swój sprzeciw do wobec miejsco-
wego planu zagospodarowania
przestrzennego. Radni gminy
przychylili się do uwag miesz-
kańców obu wsi i zdecydowali,
że najbliższe wiatraki mogą zo-
stać usytuowane maksymalnie w
odległości 1000 m od ostatniego
zabudowania w Przęślicach i 2000
m od ostatniego zabudowania w
Kownatach (część mieszkańców
Przęślic nadal jednak zabiega o
zwiększenie odległości do 2000
m). Przegłosowano również mak-
symalną wysokość turbin, która
została zmniejszona z początko-
wych 205 m do 186. W tej spra-
wie kolejne spotkanie z udziałem
stron odbyło się
25 stycznia
w
torzymskim gimnazjum.
- Nasze spotkania są wspa-
niałe. Bywamy na nich co
roku – mówili nam byli
mieszkańcy Kresów, któ-
rych spotkaliśmy na spot-
kaniu
Adam Piotrowski
, członek
zarządu powiatu
Eugeniusz
Sembratowicz
oraz zastęp-
ca burmistrza Sulęcina
Zbi-
gniew Gruca
. Po podzieleniu
się opłatkiem przyszedł czas
na zabawę przy pysznym je-
dzeniu i piciu, która zakoń-
czyła się późnym wieczorem.
– Nasze spotkania opłatkowe
to już tradycja – mówił nam
Stanisław Czak
, prezes Su-
lęcińskiego
opłatkowym
23
stycznia.
Impreza odbyła się w Sulę-
cińskim Ośrodku Kultury,
Sportu i Rekreacji. Rozpoczął
ją występ chóru Biały Orzeł
(na zdjęciu)
oraz modlitwa
odmówiona przez ks. pro-
boszcza
Piotra Mazurka
.
Kresowiaków odwiedzili tak-
że m.in. dyrektor biura po-
selskiego
Stowarzyszenia
Kresowian.
Tekst i fot.
Wojciech Obremski
Wystarczy wpisać w Internecie
hasło „infradźwięki”+„wiatraki”,
aby pojawiło się wiele stron zwią-
zanych z tym tematem. Zgodnie
z deinicją infradźwięki to fale
dźwiękowe niesłyszalne dla czło-
wieka, ponieważ ich częstotliwość
jest zbyt niska, by odebrało je
ludzkie ucho. Z izycznego punktu
widzenia są to wszystkie dźwięki
Bożeny
Sławiak
Odległość 2000 m od turbin wia-
trowych do miejsc zamieszkałych
przez ludzi to według wielu na-
ukowców bezpieczna granica. Są
więc sposoby na to, żeby wyelimi-
nować przynajmniej część nega-
tywnych czynników wiatraków.
Red.
Czy taki krajobraz będzie wkrótce codziennością?
nr 2/2012
4
9 lutego 2012
ROZMOWA PRZEKROJU
Jestem otwarty na współpracę
Rozmowa z MARCINEM JABŁOŃSKIM, nowo wybranym wojewodą lubuskim
Red. Jakie były pana pierwsze decyzje
związane z objęciem stanowiska woje-
wody lubuskiego?
M. J.
Podjąłem mnóstwo rutynowych
działań związanych z funkcjonowaniem
urzędu. Żadnych spektakularnych posu-
nięć, które dawałyby powody do jakie-
goś emocjonowania się wejściem nowej
osoby do urzędu.
Red. Niedawno pojawił się bardzo
duży opór społeczny w stosunku do
planów ministerstwa sprawiedliwo-
ści – likwidacji sądu rejonowego w
Sulęcinie. W to miejsce miałyby po-
wstać wydziały zamiejscowe sądu Re-
jonowego w Słubicach. Mieszkańcy
zebrali 12 tys. podpisów pod sprze-
ciwem wobec tych planów. Jakie jest
pana zdanie na ten temat?
M.J.
Staram się za bardzo nie angażo-
wać w tę kwestię. Działania Ministra
Sprawiedliwości są decyzjami autono-
micznymi.
Próbuje zrozumieć racje, ja-
kimi kieruje się minister, a on nie mówi
o likwidacji sądów i oddziałów, czy o
zmniejszaniu liczby etatów w tych są-
dach. Takiego planu absolutnie nie ma
i nie było. Plan ministra zakłada tylko
przyporządkowanie tych najmniejszych
sądów większym placówkom po to,
żeby móc przede wszystkim usprawnić
pracę sędziów. I to są argumenty, któ-
rym trudno odmówić racji. Jednak nie
dziwią mnie oczywiście lokalne inicjaty-
wy, które zmierzają do tego, by obronić
status tego, czy innego sądu. Czy mini-
ster swoją decyzję zmieni, nie potraię
powiedzieć. Niedawno zwróciłem się
do niego z prośbą o udostępnienie mi
większej ilości informacji, które pomo-
głyby mi wziąć udział w tej dyskusji.
Jeśli takie informacje otrzymam i mini-
ster uzna, że powinienem w tej sprawie
zabrać głos, to tak się stanie. Niemniej
jednak na dzisiaj nie jestem stroną w
tych działaniach. Należy też zadbać, by
został zachowany rozdział pomiędzy
administracją sensu stricte, a tym co się
wiąże z sądownictwem.
zdarzeń i okoliczności. Wszyscy staramy
się zadbać
o to, żeby nie przytraiły się
Polsce takie problemy, jak np. Grecji.
Red. Jakie pan widzi zagrożenia dla
lubuskiego? A przy okazji, może
wskaże pan możliwości rozwoju na-
szego regionu na tle całego kraju?
M.J.
Na pewno jest dobry czas, żeby o
tym dyskutować. Trwają prace i konsul-
tacje nad strategią rozwoju wojewódz-
twa. To bardzo ciekawy proces i niezwy-
kle istotny. Będzie to będzie dokument i
podstawa do tego, by tworzyć różnego
rodzaju plany w kolejnej perspektywie
inansowej na lata 2014-2020. Dlatego
ważne jest, by samorządy, organizacje
pozarządowe i takie urzędy jak urząd
wojewódzki wypowiedziały się w tej
kwestii.
Red. Nie było wielkich przewrotów?
M.J.
Nie i nie zakładam, że będą. Nic
spektakularnego nie wydarzyło się w
tym czasie. Zabrałem głos w kilku waż-
nych sprawach, jak np. zjazdy z auto-
strady. Było również kilka rozstrzygnięć
dotyczących samorządowców. Zmuszo-
ny byłem zakwestionować prawo do dal-
szego sprawowania funkcji przez jedne-
go z burmistrzów z powodu naruszenia
prawa. Znam tę pracę, znam urząd, znam
administrację, więc nie miałem proble-
mu z dostosowaniem.
być aktywny. I stąd duża otwartość na
kontakty. Miałem możliwość rozmawiać
również z samorządowcami z Sulęcina,
zarówno z gminy, jak i powiatu.
Red. Nowy wojewoda, nowy rok…
Az chciałoby się zapytać, co nowego
czeka nas w naszym powiecie? Oczy-
wiście w ramach kompetencji pań-
skiego urzędu.
M.J.
Przede wszystkim zależy to od
władz miasta i powiatu. To stamtąd
będą płynąć inicjatywy. Jeśli będą to
takie kwestie, w których może wziąć
udział wojewoda lub jego urząd, to
będę starał się pomóc. Nie będę pro-
ponował konkretnych projektów, które
można lub należałoby realizować, bo
jestem otwarty na propozycje. Jeśli ta-
kie będą, możemy o nich rozmawiać.
Dlatego nie będę próbował planować
przyszłości ani gminie ani powiatowi
sulęcińskiemu.
Red. Czy w pierwszym okresie spra-
wowania funkcji wojewody spotykał
się pan już z jakimiś samorządow-
cami? Nie ukrywam, że chodzi mi o
współpracę z powiatami i gminami…
M.J.
Jestem bardzo otwarty na współ-
pracę. Tych spotkań było już tak wiele,
że trudno byłoby je zliczyć. Niemal co-
dziennie z kimś się widuję. Są to wizyty
w konkretnych sprawach. Jeśli chodzi
o samorządy, mam w tym względzie
sporo doświadczenia, ponieważ funk-
cjonowałem tak naprawdę na każdym
szczeblu – gminnym, powiatowym oraz
wojewódzkim. Dlatego znana mi jest
specyika każdego rodzaju administracji
samorządowej. Tam, gdzie będę mógł
udzielić pomocy, (choć na pewno nie
we wszystkich kwestiach), postaram się
Red. Czy przed objęciem obecnej funk-
cji był pan zdania, że skoro marszałek
jest z południa województwa, to woje-
woda powinien pochodzić z jego pół-
nocy? Wielu podzielało tę opinie…
M.J. Rozumiem, że ludzie mają potrzebę,
żeby o tym mówić i to jest jakaś forma na
prezentowanie swoich obaw, lęków. Ja
podchodzę do tego zupełnie naturalnie,
bez emocji. Sam jestem dobrym przykła-
dem, że można się odnaleźć wszędzie.
Niedawno byłem marszałkiem w Zielonej
Górze, teraz jestem wojewodą w Gorzo-
wie, mieszkam po środku, więc nie mam
z tym żadnego problemu. Województwo
nie jest wcale aż tak ogromne. Jednak
należy uwiarygodniać działania admini-
stracji publicznej w taki sposób, by nie
wywoływać niepotrzebnych emocji i nie
dawać ludziom poczucia krzywdy. Myślę,
że są to spory ambicjonalne, które mogą
nas napędzać do bardziej efektywnego
działania.
Red.
Dziękujemy za rozmowę.
Red. Jakie są pana priorytety jako
wojewody?
M.J.
To jest urząd o tyle charaktery-
styczny, że jest w nim niewiele miejsca
na działania kreatywne, które wiązałyby
się z opracowaniem i upublicznieniem
jakiejś swojej wizji funkcjonowania ad-
ministracji. Głównymi zadaniami każ-
dego wojewody powinny być przede
wszystkim cele, jakie postawił przed
sobą rząd i premier. To zostało ogłoszo-
ne na początku kadencji. Moją rolą jest
wspieranie i realizowanie tych zadań.
Oprócz tego wojewoda sprawuje nad-
zór i kontrolę nad szeregiem instytucji,
dba o bezpieczeństwo w regionie, (w
tym np. przygotowanie regionu na Euro
2012). Ważne dla niego są też sprawy
związane z zabezpieczeniami przeciw-
powodziowymi. Nie ma więc tutaj wiel-
kiego pola do własnej autokreacji.
Red. Wielu mieszkańców naszego po-
wiatu ma w pamięci ostatnie podto-
pienia, zarówno te zimowe, jak i let-
nie. Dlatego na pewno chcą wiedzieć,
czy w tej chwili istnieje jakiekolwiek
zagrożenie powodziowe? Jeśli nie u
nas, to może w powiatach sąsiednich?
M.J.
Na dzień dzisiejszy wszyscy może-
my odetchnąć, bo świeci słońce i nie ma
śniegu. Pogoda jest wyjątkowo łaskawa,
jak na ten okres roku. Dlatego nie ma
żadnych powodów, żeby kogokolwiek
niepokoić. Wszystko mieści się w grani-
cach normy. Dodam, że w ostatnim cza-
sie wiele udało się zrobić, jeśli chodzi o
zabezpieczenia przeciwpowodziowe.
Pewnie nie jest jeszcze absolutnie ide-
alnie, ale na pewno jest lepiej, niż było.
Mam też nadzieję, że żadne żywioły nas
w tym roku nie dotkną.
Red. Powiedział pan, że wojewoda
głównie realizuje zadania rządu. Pre-
mier na początku kadencji postawił
przed rządem konkretne zadania do
wykonania. Czy wyzwania, których
podjął się premier są dla pana po-
wodem do niepokoju? A może się ich
pan boi?
M. J.
Nie wzbudziły we mnie obaw żad-
ne z celów, jakie postawił sobie i swo-
jemu rządowi premier Tusk. Jedyne co
może mnie i wielu Polaków niepokoić,
to uwarunkowania zewnętrzne, takie
jak problemy strefy euro czy gwałtow-
ne zjawiska w świecie wolnego rynku.
To rzeczy, nad którymi nie jesteśmy w
stanie sami zapanować. Są one uwa-
runkowane nieprawdopodobną liczbą
Red. Na pewno cieszą się z tego naj-
bardziej mieszkańcy gmin Krzeszyce i
Słońsk, gdyż są one najbardziej nara-
żone na powodzie.
M.J.
Na jednym z pierwszych spotkań,
które odbyłem rozmawiałem z przedsta-
wicielami RZGW z Poznania. Zaprezen-
towali oni informacje o zakończonych
pracach zabezpieczających na Warcie.
Uszkodzenia, które były przyczyną pod-
topień wokół Gorzowa zostały naprawio-
ne. Dla tego terenu było to niezwykle
ważne.
 nr 2/2012
9 lutego 2012
MASZOŃSKI
górna połowa
POWIAT SUlĘCIŃSKI Czy minister da się przekonać i zmieni decyzję?
Trwa batalia o sąd
Protest Zarządu Powiatu
przeciwko likwidacji sądu
rejonowego w Sulęcinie, a z
nim podpisy ponad 16 tysię-
cy mieszkańców, starosta Da-
riusz Ejchart przekazał mini-
strowi Jarosławowi Gowinowi
podczas spotkania 11 stycz-
nia w Warszawie. Szefowi po-
wiatu towarzyszył burmistrz
Sulęcina Michał Deptuch.
dzo im za to dziękuję i zachęcam
do dalszych działań. -
powiedział
nam pan Jan.
Działania miesz-
kańców wspierają samorządow-
cy – starosta
Dariusz Ejchart
, a
także burmistrzowie i wójtowie
wszystkich gmin powiatu sulę-
cińskiego. 11 stycznia starosta
wraz z burmistrzem Sulęcina
Michałem Deptuchem
spotka-
li się w Warszawie z ministrem
sprawiedliwości
Jarosławem
Gowinem
. Starosta podkreślał
w rozmowie niezadowolenie
społeczne, jakie w powiecie wy-
wołał projekt rozporządzenia. J.
Gowin zapewnił, że weźmie to
pod uwagę. D. Ejchart zapoznał
też szefa resortu sprawiedliwo-
ści z negatywnym stanowiskiem
Konwentu Starostów i Wicestaro-
stów Lubuskich na temat zmiany
organizacji sądów.
sali: burmistrz Sulęcina Michał
Deptuch, burmistrz Ośna Lubu-
skiego
Stanisław Kozłowski
,
burmistrz Lubniewic
Tomasz
Jaskuła
, burmistrz Torzymia
Ry-
szard Stanulewicz
, wójt Krze-
szyc
Czesław Symeryak
i wójt
Słońska
Janusz Krzyśków
.
twierdza zamiar redukcji liczby
powiatów i łączenia ich w więk-
sze jednostki - uważa starosta.
Cztery dni później starosta
D. Ejchart zwołał konferencję
prasową, na której, wspólnie z
przewodniczącym rady powia-
tu
Bogdanem Kuzykiem
, po-
informował dziennikarzy, ze się
nie poddaje. – Są planowane
pikiety. A jeśli będzie trzeba, to
zablokujemy drogi, łącznie z no-
wym węzłem autostradowym
w Torzymiu – zapowiedzieli. Te-
mat sądu rejonowego stanął też
na ostatniej sesji rady powiatu,
podczas której radni przyjęli po-
dobne stanowisko wobec pro-
jektu ministra sprawiedliwości.
Po spotkaniu w ministerstwie
starosta i burmistrz o likwidacji
sulęcińskiego sądu rozmawiali
także z lubuskimi parlamenta-
rzystami. Marszałek
Józef Zych
,
poseł
Bogusław Wontor
oraz
posłanka
Bożenna Bukiewicz
zapowiedzieli wsparcie działań
samorządowców. Marszałek
Zych jako członek sejmowej Ko-
misji Sprawiedliwości zadekla-
rował wszechstronną pomoc w
obronie sądu.
27 stycznia z biura ministra
przyszła dość wymijająca odpo-
wiedź w sprawie naszego sądu.
Zablokują drogi?
Minister Gowin powiedział, że
reorganizacja sądów jest nie-
unikniona, jednak jej rozmiary
i ostateczny kształt nie zostały
jeszcze przesądzone. Autor re-
formy
Krzysztof Petryna
(za-
stępca dyrektora biura analiz
i etatyzacji sądownictwa po-
wszechnego w Ministerstwie
Sprawiedliwości) wyjaśnił z
kolei, że decyzje likwidacyjne
wynikają z różnego obciążenia
sądów sprawami, a intencją
wprowadzanych zmian jest pro-
porcjonalne rozłożenie pracy
wszystkich sądów. Na uwagę
starosty Ejcharta, „że minister-
stwo nie żyje w tej samej rze-
czywistości, co samorządy i nie
uwzględnia podziału Polski na
powiaty”, dyrektor Petryna od-
powiedział, że reforma sądow-
nictwa nie jest zgodna z reformą
administracyjną kraju. Sam po-
dział, według urzędnika resortu
sprawiedliwości także wymaga
reformy i jest ona już przygo-
towywana. - Ta wypowiedź po-
Przypomnijmy: projekt ministra
sprawiedliwości zakłada likwi-
dację 115 sądów rejonowych w
całej Polsce, w tym 5 w naszym
województwie. Na czarnej liście
znalazła się także placówka w
Sulęcinie. W jej miejsce, w Sądzie
Rejonowym w Słubicach mają
powstać zamiejscowe wydziały
z siedzibą w Sulęcinie: cywilny,
karny oraz rodzinny i nieletnich.
W wykazie tym został pominięty
wydział ksiąg wieczystych, któ-
ry najprawdopodobniej będzie
przekazany do Słubic. (Pisaliśmy
o tym w poprzednim numerze).
Wojciech Obremski
Starosta wraz z burmistrzem Su-
lęcina przytoczyli szereg argu-
mentów za utrzymaniem sądu.
D. Ejchart przypominał m.in.
o kosztach społecznych prze-
niesienia wydziału ksiąg wie-
czystych do Słubic, podkreślał
uciążliwości dla mieszkańców:
dużą odległość, brak połączeń
komunikacyjnych, wydłużenie
czasu załatwiania spraw. W tej
kwestii jednym głosem mówią
samorządy powiatu i wszyst-
kich zainteresowanych gmin.
D. Ejchart wręczył J. Gowinowi
apel, który poza starostą podpi-
Z wizytą u ministra
Społecznik
Jan Zaborowski
zebrał ponad 16.000 podpisów
przeciwko likwidacji sądu w
Sulęcinie. -
Podpisy pomaga-
ły zbierać panie z Powiatowego
Urzędu Pracy, notariusz i panie z
Wydziału Ksiąg Wieczystych. Bar-
[ Pobierz całość w formacie PDF ]