Przestępstwa seksualne w mitologii greckiej, Aktykuły

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Przestępstwa seksualne w mitologii greckiej
Autor tekstu:
Katarzyna Krupińska
M
itologia grecka pełna jest aktów prześladowczych, zbrodni, które są skierowane
przeciw samym podstawom kulturowego porządku. W mojej pracy postaram się skoncentrować
na aktach przemocy seksualnej, które są licznie zauważalne w mitologii greckiej.
Aby można było mówić o przemocy, muszą wystąpić dwa czynniki: musi istnieć
prześladowca oraz osoba prześladowana. Między nimi musi zaistnieć przyczyna, która
spowoduje wybuch agresji, takimi przyczynami mogą być uczucia i emocje, które wzbudzane
są przez prześladowanego w stosunku do oprawcy. Jeżeli emocje te staną się zbyt mocno
negatywne dochodzi do przemocy. Osoba prześladowana musi spełniać zespół cech, które będą
ją predestynowały do bycia ofiarą. Rene Girard wprowadza pojęcie „kozioł ofiarny" na
określenie prześladowanych. Kozłem ofiarnym jest według niego osoba, w której dostrzega się
przyczynę panujących problemów, wokół niej koncentruje się zawsze powszechna niechęć i
nienawiść. Cechy zauważalne u takich osób to, według Girarda, inność etniczna, inność
religijna, choroba, obłęd, deformacje genetyczne, wszelkiego rodzaju kalectwa, jednakże
ofiarami bardzo często bywają osoby z samego szczytu drabiny społecznej: władcy, królowie,
dla których prawdopodobieństwo śmierci z rąk tłumu jest o wiele wyższe niż u ludzi mających
niższą pozycję społeczną.
Najwyraźniejszym obrazem przemocy jest wojna, w której ginie niesamowita liczba ludzi.
Aby przekonać ludzi do wojny należy stworzyć im obraz wroga, który sieje zagrożenie, trzeba
więc poszukać pierwszej ofiary i zrzucić z siebie odpowiedzialność. „Pierwszy poległy zaraża
wszystkich uczuciem zagrożenia. Władcy, którzy chcą rozpocząć wojnę muszą się postarać o
pierwszego poległego (...) Może to być ktoś przypadkowy, ważna jest jego śmierć. Pozostali
muszą uwierzyć, że odpowiedzialny za nią jest wróg"
[1]
. Wojna oczyszcza społeczeństwo,
następuje po niej pokój, kryzys minął, ofiara spełniła swą rolę. Przykładów wojen w mitologii
greckiej jest mnóstwo, począwszy od Tytanomachii skończywszy na wojnie trojańskiej.
Seksualność często miesza się z przemocą, jest ona, jak podaje Rene Girard, „przyczyną
najprzeróżniejszych chorób rzeczywistych i z urojenia; doprowadza do bólów porodowych,
które mogą spowodować nieraz śmierć matki i dziecka (...) seksualność jest stałym podłożem
nieładu i ma zdolność (podobnie jak przemoc) do kierowania się na obiekty zastępcze, jeżeli
wybrany obiekt pozostaje nieosiągalny"
[2]
. Tłumiona seksualność zawsze przechodzi w
przemoc, która od momentu powstania prawa jest traktowana jako przestępstwo.
Współczesna definicja przestępstw seksualnych brzmi następująco: „Przestępstwa
seksualne są to takie typy zachowań ludzkich, powiązanych z życiem seksualnym człowieka,
jakie są zakazane przez ustawodawstwo karne. Do przestępstw seksualnych zalicza się
wykorzystywanie seksualne dzieci, kazirodztwo, zgwałcenie, molestowanie seksualne i
zabójstwa"
[3]
. Definicja ta została skonstruowana w momencie, kiedy istniało już prawo i
ustalone normy moralne. Według Zygmunta Freuda „prawo zakazuje ludziom robić to, do
czego skłaniają ich popędy; to, czego sama natura zakazuje i za co karze, nie musi już być
zabraniane i karane przez prawo"
[4]
. Gdyby nie istniała naturalna skłonność do popełniania
zbrodni, nie istniałyby one, a gdyby nie istniały, nie byłoby potrzeby zabraniania ich.
Zbrodnie jednak są wpisane bardzo mocno w kulturę, jeżeli sięgniemy pamięcią do
wyobrażeń aktów stworzenia świata od razu zauważymy ogrom przemocy, jaki jest
przedstawiany już w aktach kreacji. W pelazgijskim micie o stworzeniu świata Eurymone
wyłania się z Chaosu, tańcząc rozdziela niebo od morza, schwytała Wiatr Północny i rozcierając
go w dłoniach stworzyła węża Ofiona, który następnie ja zapłodnił, potem złożyła jajo
wszechświata, które ogrzewał Ofion. Z jaja wyłoniło się wszystko, co istnieje. Eurymone wraz z
Orionem zamieszkali na Olimpie, jednak doszło do kłótni o to, kto faktycznie jest stwórcą
świata. „Rozgniewana Eurymone rozbiła piętą głowę kochankowi, wybiła mu ząb i zesłała do
mrocznych jaskiń pod ziemią"
[5]
. Zauważalne są tu po pierwsze stosunki kazirodcze — Ofion
został stworzony przez Eurymone, czyli był jej synem, a jednak odbył stosunek seksualny z
nią, następnie został zesłany w otchłań, co też można interpretować jako unicestwienie, czyli
zabójstwo.
Bazując na poglądach Rene Girarda stwierdzam, iż u podstaw cywilizacji ludzkiej tkwi
Racjonalista.pl
Strona 1 z 9
 wrodzona człowiekowi agresywność owocująca przemocą i gwałtem oraz instynkt naśladowczy.
Aby zaistniała przemoc musi wystąpić kryzys, Girard pisze „W prymitywnej religii i tragedii
mamy tę samą podstawową zasadę opierającą się na różnicach kulturowych. Ale to nie różnice,
tylko ich zanik, powodują szaloną rywalizację, walkę do końca miedzy członkami tej samej
rodziny lub tej samej społeczności"
[6]
. W przytoczonym micie różnice faktycznie zaczynają
zanikać, Eurymone panuje razem z Orionem, następuje kryzys, trzeba na nowo wprowadzić
ład, a metodą jest zbrodnia przeciw słabszemu, czyli Ofionowi. Rene Girard wymienia zbrodnie
polegające na aktach gwałtu w stosunku do istot, wobec których stosowanie przemocy jest
najbardziej zbrodnicze, czyli wobec króla, ojca itd., oraz zbrodnie na tle seksualnym, czyli
gwałty, stosunki kazirodcze, sodomie, generalizując można powiedzieć o zbrodniczych
przekroczeniach ściśle przestrzeganych tabu danej kultury"
[7]
. W powyższym micie widoczny
jest przykład zbrodni na osobie a priori przeznaczonej do niej. Aby można było mówić o aktach
prześladowczych muszą zostać spełnione pewne stereotypy zbrodni, do których zaliczane są:
„opis społecznego i kulturowego kryzysu, czyli ogólnego 'odróżnorodnienia' (pierwszy
stereotyp), opis zbrodni ’odróżnorodniających' (drugi stereotyp) oraz posiadanie przez
desygnowanych autorów zbrodni znaków selekcji ofiarniczej (trzeci stereotyp). Obecność
nawet dwóch z wymienionych upoważnia do stwierdzenia, że akty gwałtu są autentyczne,
kryzys jest autentyczny, ofiary są wybierane nie na podstawie przypisywanych im zbrodni, lecz
na zasadzie znaków ofiarniczych oraz że sensem tej operacji jest zrzucenie na ofiary
odpowiedzialności za ów kryzys i zadziałanie nań poprzez unicestwienie ofiar".
[8]
Raz odkryta technika postępowania zapisuje się w zbiorowej świadomości jako
wystarczająco skuteczna, po której następuje wyciszenie przemocy. Technika ta zostaje dalej
przekazywana w mitach i rytuałach, które są projektowane na kulturę społeczeństwa.
Jedną z podstawowych zasad postępowania jest
mimesis
, czyli naśladownictwo, które ma
często negatywne konsekwencje. W mitologii greckiej od początku zauważamy procesy
naśladownicze, zbrodnie cały czas się powtarzają. Kronos unicestwia swego ojca Uranosa, sam
zaś ulega podobnemu losowi z rąk własnego syna Zeusa.
Bogom greckim przypisywano wszystkie zachowania, które ludziom przynosiły wstyd oraz
hańbę. Zaczynając od stworzenia greckiego świata mamy do czynienia z szeregiem zakazanych
przez prawo czynności. Przykład kazirodztwa przedstawiłam we wstępie w micie pelazgijskim,
jednak we wszystkich pozostałych mitach kosmologicznych elementy te są również obecne.
Przytoczę za Robertem Graves'em fragment olimpijskiego mitu o stworzeniu.
„Na samym początku Matka Ziemia wyłoniła się z Chaosu i we śnie urodziła syna swego
Uranosa, który spoglądając na nią czule ze szczytów gór polewał żyznym deszczem doliny, ona
zaś rodziła trawy, kwiaty i drzewa oraz zwierzęta i ptaki. Od samego deszczu popłynęły rzeki,
on też wypełnił wklęsłe miejsca wodą i tak powstały jeziora i morza".
[9]
We fragmencie tym mamy również do czynienia z pierwsza parą na Ziemi — matką i
synem, którzy łączą się ze sobą i uczestniczą w akcie kreacji. Dopuszczają się zbrodni
kazirodztwa, jednakże to pierwotne kazirodztwo nie traktowane jest jako zbrodnia, zdarzenie
to miało miejsce w praczasie, czyli odwołując się do Freuda mogę stwierdzić, że prawo jeszcze
nie istniało. Jako, że zdarzenie to zaistniało w świętym czasie, powtarza się w przyszłych
pokoleniach. Syn Gai i Uranosa, Kronos, poślubia tym razem swą siostrę Reę, jednak wcześniej
za namową matki dopuszcza się zbrodni przeciw swemu ojcu, napada i kastruje go, wyrzucając
po tym jego genitalia do morza. „Z krwi Uranosa, która ponownie zapłodniła Gaję narodziły się
boginie zemsty — Erynie oraz Furie, które mszczą zbrodnie ojcobójstwa i krzywoprzysięstwa"
[10]
.
Wykastrowanie Uranosa miało na celu jego detronizację i zniszczenie mocy tworzenia,
Kronos uniemożliwił mu płodzenie i stworzył z niego bezużyteczne bóstwo, sam zaś przejął
jego stanowisko. Uranos umierając przepowiedział jednak, iż jeden z synów Kronosa pozbawi
go tronu.
Kronos pomny klątwy ojca i zdjęty strachem połykał swoje dzieci zaraz po narodzinach,
jednak Rea postanowiła, mając dosyć tyranii męża, ocalić najmłodszego syna Zeusa.
Przepowiedni stało się zadość, Zeus po 10-letniej walce z Kronosem zwyciężył i został panem
nieba. Freud w teogonii greckiej odkrywa kolejne kompleksy psychologiczne. Mity te
opowiadają o walce boga-ojca i bogów-dzieci o władzę, walka ta jego zdaniem prowadzona jest
z powodu seksualnej rywalizacji o Matkę-Ziemię
[11]
.
Władza również jest elementem, który może doprowadzić do zbrodni. Według Elisa
Canettiego „władzę na stopniach niższych i bardziej animalistycznych lepiej określić jako
przemoc (...) władza jest bardziej ogólna i rozleglejsza niż przemoc, obejmuje więcej i nie jest
 już tak dynamiczna.(...) Przemoc jest bardziej zniewalająca niż władza".
[12]
Chcąc
przeciwstawić się władzy, czyli przemocy, powstaje bunt, który ma na calu detronizację
panującego. Panujący staje się kozłem ofiarnym, agresja, która rodzi się w stosunku do niego
jest naśladowaniem pierwotnej agresji, kolejne pokolenie zwycięża, Bóg panujący musi odejść i
przekształcić się, jak powiada Mircea Eliade w "
deus otiosus
", czyli bóstwo oddalone, bez mocy
sprawczej. Władcy według Freuda byli tabu, trzeba było jednocześnie strzec się przed nimi, jak
i strzec ich samych. Wywoływali oni zarówno miłość, jak i wrogość powodowaną między innymi
zazdrością. W momencie, gdy poczucie wrogości zaczyna dominować, lud buntuje się i
detronizuje panującego. W olimpijskim micie o stworzeniu uczucia miłości do matki są
silniejsze niż zasady posłuszeństwa wobec ojca, synowie się buntują i dopuszczają do aktów
przemocy wobec panującego. Zwyciężają, kryzys mija, jednakże sami popełniają dokładnie te
same błędy, koło się zamyka.
Bogowie greccy w miarę rozwoju mitologii przestali być ofiarami, jednakże nie przestali
popełniać stereotypowych zbrodni. Począwszy od Zeusa, zbrodnie, których się dopuszczał, były
wybaczane, a w niektórych przypadkach wręcz akceptowane. Zeus był bardzo rozbudzonym
seksualnie bogiem i nie uznawał sprzeciwu kobiet, gdy jego matka Rea zabroniła mu się żenić,
przewidując kłopoty, jakie mogą wyniknąć z jego niepohamowanego popędu, zgwałcił ją,
przybierając postać węża. Przestępstwo to można próbować usprawiedliwiać, tłumacząc, że
gdyby Zeus zgodził się z wolą matki, świat nie zapełniłby się boskimi potomkami. Zapragnął
Zeus bez wzajemności tytanki Metydy, zgwałcił ją a Metyda zaszła w ciążę. Wyrocznia orzekła
więc, że jeśli urodzi się z tego związku chłopiec, zdetronizuje on Zeusa. Bojąc się powtórzenia
losu Kronosa, Zeus połknął brzemienna Metydę, później narodziła się Atena, którą wydostano
na świat rozłupując czaszkę Zeusa. Gwałt został usprawiedliwiony, ponieważ przyniósł on
dobroczynne skutki dla ludzkości, był on skutkiem narodzin bogini mądrości, nie można więc
potępiać zachowania Zeusa, gdyż jednocześnie potępiono by Atenę.
Gwałt na Metodzie zapoczątkował serię wymuszonych stosunków seksualnych przez
Zeusa. Znawcy mitologii wymieniają stosunki z Temidą, Dione, Eurymone, Demeter. Zeus
jednak rekompensował hańbę kobiecą, wybitnymi potomkami, którzy rodzili się z tych
związków i dziedziczyli jego boski pierwiastek. Żona Zeusa Hera, również nie uniknęła gwałtu.
Zeus użył wobec niej fortelu, a mianowicie zamienił się w kukułkę, a gdy Hera przytuliła ją,
wrócił do swej postaci, zgwałcił, następnie zawstydzoną zmusił do poślubienia go.
[13]
Zeus
miał niezliczone romanse z boginkami, nimfami oraz kobietami ziemskimi, wymienię tylko nikły
procent jego podbojów, dla zobrazowania olbrzymiego popędu Boga — miał on więc stosunki z
Alkmeną, Danae, Ajginią, Pluto, Io, Elektrą, Mnemozyną, Europą, Karlisto, Niobe oraz
mnóstwem innych kobiet.
Przyczyną jego zachowań, nie była tylko rozpusta, starano się nadawać tym aktom jak
najbardziej praworządne idee. Narodziny Heleny wyjaśniano na przykład pragnieniem
zmniejszenia zbyt licznej ludności greckiej i azjatyckiej przez krwawy konflikt. Podobnie
narodziny Heraklesa maiły na celu oczyszczenie ziemi ze szkodliwych potworów. Prokreacja
Zeusa była aktem działania opatrznościowego.
[14]
W wielu przypadkach Zeus nie ukazuje swej prawdziwej postaci, tylko pojawia się pod
postacią zwierzęcia lub na przykład zjawiska atmosferycznego. Europie przedstawia się pod
postacią byka, Leto widzi go pod postacią łabędzia, a na Danae spływa jako złoty deszcz.
Przeistoczenia te tłumaczone były hipotezą zastępowania przez Zeusa dawnych kultów, w
których bóstwo miało postać zwierzęcia lub przedmiotu. Cytując za Grimalem „Dla Eurypidesa,
na przykład złoty deszcz uwodzący Danae jest odzwierciedleniem wszechmocy Boga".
„Bogowie greccy nie znali żadnych hamulców w zaspokajaniu żądz, dopuszczając się
ekscesów i wykroczeń łamiących zasady moralne, których sami winni strzec"
[15]
.
Zabiegi poetyckie potrafią tak skutecznie ukryć syndromy prześladowcze, że czytając dziś
opowieść o tym, jak Zeus zmienił się w byka, by zostać kochankiem Europy, nie dostrzegamy
w tym czynie śladów sodomii, w małżeństwie Zeusa i Hery nie widzimy aktu kazirodczego.
Powołując się na Girarda, "Nie ma mowy o natychmiastowym skasowaniu zbrodni Boga,
taka cenzura bez równoczesnego użycia środków zapobiegawczych może doprowadzić jedynie
do powstania nowego problemu, zrozumiałe jest, że przemoc zastosowaną wobec boga
usprawiedliwia popełnione przez niego uprzednio przestępstwo, jednak anulować owo
usprawiedliwienie bez jakiejkolwiek innej formy procesu znaczyłoby odciążyć istotę najpełniej
reprezentującą
sacrum
, a tym samym obciążyć zbrodnią wspólnotę, która wedle własnego
sądu działa sprawiedliwie"
[16]
.
Racjonalista.pl
Strona 3 z 9
 Moim zdaniem jednak takie usprawiedliwienie jest możliwe, o ile sprawcą jest najwyższy
z bogów. Girard mówi, iż najprostszym rozwiązaniem jest zbrodnie ofiary zachować, lecz
utrzymywać, iż były one niezamierzone. Usprawiedliwienie boskich aktów przemocy wiązało się
z autorytetem sprawcy, nie do pomyślenia było jednak, by zwykły śmiertelnik tknął boginię z
własnej inicjatywy, wypadki takie zazwyczaj kończyły się śmiercią śmiałka, jako przykład
podam przypadek Akteona, który za samo przyglądanie się Artemidzie bez jej zgody został
zamieniony w jelenia, a następnie rozszarpany przez własne psy. Inną kwestią była sytuacja
odwrotna, boginiom nikt nie mógł zabronić stosunków ze śmiertelnikami, z czego korzystały
dość często.
To samo tyczy stosunków kazirodczych. Zeus nie został ukarany za kazirodztwo z Reą,
jednakże, gdy takie przestępstwo zostaje popełnione przez śmiertelnika, niesie za sobą
olbrzymie konsekwencje. Przykładem niech będzie historia Edypa.
Edyp był synem Lajosa i Jokasty. Wyrocznia przepowiedziała Lajosowi, że dziecko,
zrodzone z Jokasty stanie się jego zabójcą. Pragnąc uniknąć wypełnienia się przepowiedni
Lajos pozbył się dziecka tuż po narodzinach. Przekłuł mu pięty i związał rzemieniem następnie
włożył do skrzyni, którą wyrzucono do morza.
[17]
Na brzegu morza dziecko zostało
znalezione przez królową Periboję, żonę Polybosa, a jako że nie mogli oni mieć własnych dzieci
zaopiekowali się Edypem. Edyp będąc już dojrzałym młodzieńcem dowiedział się od wyroczni,
że zabije swojego ojca, a pojmie za żonę matkę, natychmiast postanowił opuścić rodziców, aby
przepowiednia nie mogła się spełnić. Wędrując znalazł się w wąwozie między Delfami a Daulis,
gdzie spotkał Lajosa wraz z orszakiem, herold Lajosa kazał Edypowi zejść z drogi, a gdy ten nie
kwapił się do ustąpienia, zabił jednego z jego koni i wtedy uniesiony gniewem Edyp zabił sługę
wraz z Lajosem, w ten sposób spełniła się pierwsza część przepowiedni.
[18]
Po przybyciu do
Teb, Edyp zastał tam Sfinksa, który dręczył ludność zadając zagadkę, której nikt nie potrafił
rozwiązać, nieszczęśników, którzy nie odpowiedzieli na pytanie, „Co to za istota, która rano
chodzi na czterech nogach, w południe na dwóch, a wieczór na trzech?" dusił i pożerał. Edyp
odgadł odpowiedź — chodziło o człowieka, który w wieku niemowlęcym chodzi na czworakach,
w młodości stoi na dwóch nogach, a na starość podpiera się laską. Upokorzony Sfinks skoczył z
góry Fikion i roztrzaskał się w dolinie. Uwolnieni od potwora Tebańczycy oddali mu jako wyraz
wdzięczności wdowę po Lajosie za żonę i okrzyknęli go swym królem. Jednak niedługo po tym
Teby nawiedziła zaraza, wyrocznia przepowiedziała, że zaraza minie jak zabójca Lajosa
zostanie wypędzony. Edyp nie wiedząc, kim był człowiek, którego zabił w wąwozie, obłożył
klątwą mordercę Lajosa i skazał go na wygnanie. Wezwał wieszcza Tejrezjasza, aby zapytać,
kim jest winowajca i cała prawda wyszła na jaw. Okryta wstydem Jokasta popełniła
samobójstwo, a Edyp oślepił się spinka z jej szaty. Kreon, brat Jokasty wygnał go z miasta, po
kilku latach tułaczki Edyp został zaszczuty przez boginie zemsty Erynie i zmarł w Attyce.
Zygmunt Freud z mitu o Edypie wyciągnął podstawy swej teorii psychoanalitycznej. Pisał
on, że w kompleksie Edypa zbiegają się pierwiastki religii, moralności, społeczeństwa i sztuki
[19]
. Kazirodztwo jest jednym z najważniejszych zakazów tabu, czyli „Pierwotnym zakazem
nałożonym z zewnątrz i skierowanym przeciw najsilniejszym pragnieniom człowieka.
Pragnienie, aby je pogwałcić trwa dalej w nieświadomości; ludzie, którzy są posłuszni wobec
tabu, mają ambiwalentną postawę wobec tego, czego tabu dotyczy. Magiczna siła
przypisywana tabu sprowadza się do jego zdolności prowadzenia człowieka do pokusy; objawia
się ona jak zaraza, ponieważ przykład jest zaraźliwy i dlatego, że zakazane pragnienie zostaje
przemieszczone w nieświadomości na coś innego. Pokuta za pogwałcenie tabu dokonywana
przez wyrzeczenie się, dowodzi, że wyrzeczenie leży u podstaw przestrzegania tabu".
[20]
Człowiek, który dopuszcza się złamania zakazu sam staje się tabu, jest napiętnowany przez
społeczeństwo, które boi się zaraźliwości tabu, dlatego Edyp został wygnany z Teb. Freud
pisze, iż pogwałcenie tabu wywołuje „przeraźliwe poczucie winy"
[21]
, w micie o Edypie
zauważalne jest to aż nadto wyraźnie — samobójstwo Jokasty i samookaleczenie Edypa
powodowane są niesamowitymi wyrzutami sumienia.
Jednak wg Ericha Fromma „Mit ten można pojmować nie jako symbol kazirodczej miłości
między matką a synem, lecz jako bunt syna przeciw władzy ojca w rodzinie patriarchalnej;
małżeństwo Edypa i Jokasty jest jedynie drugorzędnym elementem, stanowi tylko jeden z
symboli zwycięstwa syna, który zajmuje pozycje ojca, a wraz z nią przechwytuje wszystkie
jego przywileje"
[22]
. Freud interpretował antagonizm między Edypem a Lajosem jako
nieświadomą rywalizację wywołaną kazirodczymi dążeniami, natomiast u Fromma, który opiera
się na teorii Bachofena, walka z władzą ojca jest odbiciem walki między patriarchalnym a
matriarchalnym systemem społeczeństwa. Edyp jest przedstawicielem zasady matriarchalnej,
 jego postać, jak mawia Fromm, wiązała się z kultem bogiń ziemi
[23]
. Mit Edypa
przedstawiony zostaje przez Fromma jako przekaz historyczny traktujący o czasach zmiany
ustroju z patriarchalnego na matriarchalny. Symboliczna interpretacja tego mitu przez Freuda
wyparta zostaje przez rozumowanie historyczne. Na Jokaście spoczywa odpowiedzialność za to,
co się stało, przez niewypełnienie matczynych obowiązków. Porzucenie własnego dziecka jest
niewybaczalne z punktu widzenia społeczeństwa matriarchalnego
[24]
, przez jej zbrodnię
dochodzi to szeregu tragicznych wydarzeń, które powodują upadek całej jej rodziny. W micie
tym można więc znaleźć przyczynę upadku matriarchatu.
Niewątpliwie w micie o Edypie dostrzec można wszystkie prześladowcze stereotypy
wymienione przez Rene Girarda. Pierwszym stereotypem jest zaraza, która pustoszy Teby,
winnym jest Edyp, bowiem dopuścił się podwójnej zbrodni (drugi stereotyp), wyrocznia
przepowiada wypędzenie przestępcy, a więc prześladowanie ofiary, do tego zbrodnie
popełnione przez Edypa są tak odróżnorodniające, że ich wpływ zaraża całe społeczeństwo.
Znaki ofiarnicze, czyli trzeci stereotyp, są bardzo wyraźne, Edyp kuleje z powodu przebitych
pięt
[25]
, nie został rozpoznany przez nikogo, a więc jest w mniemaniu Tebańczyków
obcokrajowcem, poza tym jest synem króla. Im więcej znaków ofiarniczych posiada dana
postać, tym większe prawdopodobieństwo predestynacji do bycia prześladowanym. W micie
tym oskarżenia ojcobójstwa, kazirodztwa oraz moralnego i fizycznego zatrucia wspólnoty są
typowe dla sposobu, w jaki tłum widzi swe ofiary
[26]
. Nastąpił gwałtowny kryzys — zaraza w
Tebach, co było okolicznością zdecydowanie sprzyjającą prześladowaniu. W micie tym
występuje nieprawdopodobny według krytyków Girarda zlepek zbrodni, czyli kazirodztwa i
ojcobójstwa, jednakże Girard odpiera ataki mówiąc, iż stereotypy prześladowcze są kombinacją
zjawisk prawdopodobnych i nieprawdopodobnych, dokładnie takich samych, jakie występują w
tekstach historycznych.
[27]
Girard krytykował Freudowskie podejście do zakazu kazirodztwa, wg niego w zakazie tym
nie chodzi o próbę zmycia przez morderców własnej winy, ale o zapobieganie odróżnieniu i
konfliktom, wynikającym z nakładania się ról społecznych w rodzinie (np., gdy przez
kazirodztwo syn staje się jednocześnie mężem, tak jak widoczne jest to w opowieści o losach
Edypa).
Widoczne jednak są konsekwencje czynu Edypa, jest on niezaprzeczalną ofiarą dramatu.
Poniósł karę za swój czyn, do którego został przeznaczony. Jeśli założymy, że Edyp zabijając
ojca i sypiając z matką wierzył, że czyni coś zupełnie innego, możemy w pewien sposób
usprawiedliwić jego czyn. „W sumie nikt już nie jest winien i wszelkim wymogom moralnym
staje się zadość".
[28]
Większość aktów przemocy w mitologii greckiej przypisywana jest mężczyznom z racji ich
odwiecznego zamiłowania do dominacji. Zbrodnie te są w większym stopniu akceptowalne niż
te popełnione przez kobiety.
Herakles, który w napadzie szału zabija swe dzieci oraz żonę Megerę, może
zrehabilitować się za swe czyny, dostaje pokutę, czyli dwanaście ciężkich prac, które musi
wykonać, aby zmyć z siebie grzech. Po odpokutowaniu win losy jego na ziemi są nadal
tragiczne, jednak za swe męstwo i bohaterstwo i cierpienia zostaje w końcu oczyszczony i
zyskuje nieśmiertelność.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy sprawczynią zbrodni jest kobieta. Przytoczę przykład
Medei, która dla ukochanego Jazona zabiła i poćwiartowała swojego brata Apsyrtosa, by
uniemożliwić pościg za Argonautami swemu ojcu. Następnie przyczyniła się do zamordowania
Peliasa, który był wrogiem Jazona — przybyła samotnie na dwór króla i oświadczyła jego
córkom, że zna sposób na odmłodzenie ojca. Aby potwierdzić swe umiejętności poćwiartowała
starego barana i ugotowała go w kotle wraz z magicznymi ziołami. Po pewnym czasie z kotła
wyskoczyło małe jagnię. Córki Peliasa nie zawahały się, pokrajały w kawałki swego ojca i
gotowały go. Jednakże ani nie odmłodniał, ani nie został wskrzeszony. Córki zdjęte strachem
udały się na wygnanie.
[29]
Za zamordowanie ojca Medea wraz z Jazonem zostali wygnani
przez syna Peliasa Akatosa. Swoimi czynami Medea nie tylko sprowadziła przekleństwo na
siebie, ale i na Jazona, w którego krzywoprzysięstwie (obietnicy małżeństwa, której nie chciał
zrealizować) możemy znaleźć jedynie usprawiedliwienie jej czynów.
Kobieta w Grecji zawsze budziła ambiwalentne uczucia. "Najwcześniejsi greccy poeci, jak
choćby Simonides nazywali kobietę
kakon —
złem najgorszym, ale równocześnie rezerwowali
dla niej określenie
kalon —
istoty najpiękniejszej. Przykładem Hezjodowi uwaga w Teogonii na
temat kobiety jako najpiękniejszego zła (
kakon kalon
) (...) Grecki pogląd na kobiety był żywą
Racjonalista.pl
Strona 5 z 9
  [ Pobierz całość w formacie PDF ]