Przymruzonym okiem Radosc czytania satyrykow e 08g8, e

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->Przymrużonym okiemRadość czytania satyrykówIzabela MikrutPrzymrużonym okiemRadość czytania satyrykówKup książkę© Copyright byIzabela Mikrut & e-bookowo 2016Grafika na okładce: shutterstockProjekt okładki:e-bookowoZrealizowano przy pomocy środków budżetowychSamorządu Województwa ŚląskiegoISBN e-book 978-83-7859-703-2Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowowww.e-bookowo.plKontakt: wydawnictwo@e-bookowo.plWszelkie prawa zastrzeżone.Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całościbez zgody wydawcy zabronioneWydanie I 2016Kup książkęSpis treściWprowadzenieArtur Andrus.Poszukiwacz absurdów codziennościJan Brzechwa.Kpiarz i pragmatykStefania Grodzieńska. Pierwsza Dama Różnych RzeczyMarian Hemar.Humorysta mimo woliWojciech Młynarski. TekściarzMarek Piechota. Satyra erudycyjnaAndrzej Poniedzielski.Poeta słowa i smutkuJeremi Przybora. LirycystaTadeusz Różewicz. Bez uśmiechówWładysław Sikora. Dalajlama kabaretuJan Sztaudynger.W skrócieAndrzej Waligórski.Literacki karnawalistaMarcin Wolski. Liryczny Rewers Nadredaktora511335272951251461691972252542783044Kup książkęWprowadzenieJak słusznie i bez cienia ironii pisze Tomasz Stępień, autor zna-komitej monografiiO satyrze(Katowice 1996), najlepszego i naj-pełniejszego ujęcia tej problematyki od czasu ukazania się roz-prawy Kazimierza Brodzińskiego w roku 1822, w książceZabawa– poetyka – polityka:Współcześnie określenia satyra czy satyryk nie brzmią dumnie. Oznaczają wąskąspecjalizację, „gorszość” artystyczną, nie zapewniają przepustki do historii litera-tury, skazują na estetyczną marginalizację.1Nie jest w tym poglądzie osamotniony2. Spadek rangi niepo-ważnego odgałęzienia twórczości wiąże się z automatycznym wy-kreślaniem nazwisk uznanych humorystów ze świadomości od-biorców. W efekcie o miejsce dla Hemara w pamięci potomnychubiega się Wojciech Młynarski, Przyborę przypomina na scenachoffu Poniedzielski – ale już nazwiska Załuckiego czy Grodzieńskiejznane są nielicznym3. Polską satyrę ocenia się dziś – na początkuXXI wieku – przez pryzmat kabaretów medialnych, zespołów,które stawiają na prostą, bezrefleksyjną rozrywkę – to spojrzeniemusi zubażać wizję rodzimej działalności humorystycznej.Satyra jest bez wątpienia rodzajem sztuki. Cechuje się we-wnętrznym zdynamizowaniem, bezustannie się zmienia, stanowiformę otwartą i niegotową, lecz i zadziwiająco trwałą, jeśli weźmieT. Stępień:Zabawa – poetyka – polityka.Katowice 2002, s. 36.Por. np. S. Barańczak:Pegaz zdębiał. Poezja nonsensu a życie codzienne. Wprowadzeniew prywatną teorię gatunków.Londyn 1995, s. 8.3Ten wstęp pisany był w 2009 roku. Stefanię Grodzieńską w tym czasie świadomościspołecznej przywrócił Artur Andrus (równolegle z Instytutem Wydawniczym Latarnik),z Załuckim – mimo drobnych prób podejmowanych przez Władysława Sikorę czyradiową Trójkę – niewiele udało się zdziałać.125Kup książkę [ Pobierz całość w formacie PDF ]